Zamknij

Novak Djoković przeszedł COVID-19? Prawnicy walczą o Serba

08.01.2022 14:12
Novak Djoković przeszedł COVID-19
fot. Dubreuil Corinne/ABACA/Abaca/East News

Novak Djoković w grudniu przeszedł chorobę COVID-9 i na tej podstawie został zwolniony z obowiązku szczepienia przed przylotem na antypody na Australian Open - argumentują prawnicy Serba w złożonym w sobotę w sądzie dokumencie. Tenisiście po dotarciu do Melbourne cofnięto wizę. Nie wszystko jest w tej sprawie czarno-białe.

Novak Djoković cały czas przebywa w hotelu i czeka na decyzję o deportacji lub możliwości wjazdu na terytorium Australii i tym samym przystąpienia do wielkoszlemowego Australian Open. Serbowi cofnięto wizę ze względu na nieprawidłowości przy wystawianiu dokumentów świadczących o wyjątku medycznym. Na jego mocy "Nole" miał być zwolniony z obowiązku szczepienia przeciwko COVID-19.

Prawnicy Novaka Djokovicia poinformowali, że pierwszy pozytywny wynik testu na koronawirusa lider rankingu ATP otrzymał 16 grudnia. Dodali, że podczas kontroli dwa tygodnie później od 72 godzin nie miał on gorączki ani kłopotów z oddychaniem. "1 stycznia pan Djoković otrzymał dokument z Departamentu Spraw Wewnętrznych stwierdzający, że jego odpowiedzi wskazują, iż spełnił warunki przybycia do Australii bez kwarantanny" - kontynuowali przedstawiciele Serba w złożonym w sobotę wniosku.

Djoković miał koronariwusa

Wskazali również, że zdobywca 20 tytułów wielkoszlemowych wnioskował o przeniesienie i umożliwienie trenowania przed rozpoczynającym się 17 stycznia turniejem Australian Open. 34-letni zawodnik, który dotarł na antypody w nocy ze środy na czwartek, został umieszczony w hotelu na przedmieściach w Melbourne, gdzie są zakwaterowane także osoby ubiegające się o azyl w Australii. Tam ma czekać do poniedziałku na rozprawę i jeśli jej wynik będzie niekorzystny, zostanie deportowany.

Jest tylko jeden problem. W sieci można odnaleźć zdjęcia z 17 grudnia, na których Djoković wręcza nagrody w turnieju zorganizowanym w swojej akademii. Na fotografiach nie ma maseczki, nie zachowuje dystansu. Uroczystość odbyła się dobę po rzekomym uzyskaniu pozytywnego wyniku badań na koronawirusa, a zatem jeśli istotnie był zakażony, miał już pełną wiedzę na ten temat i nie mógłby brać udziału w zawodach.

Linia obrony może się więc załamać, a w poniedziałek najpewniej Serb zostanie deportowany z Australii.

RadioZET.pl/PAP, an, cegl