Zamknij

Medalistka olimpijska apeluje do kibiców. Chodzi o Igę Świątek

04.07.2022 16:44
Natalia Czerwonka apeluje do kibiców o wsparcie dla Igi Świątek
fot. Yomiuri Shimbun/Associated Press/East News

Natalia Czerwonka zaapelowała do kibiców o bezgraniczne wsparcie dla sportowców, a zwłaszcza wtedy, gdy przegrywają. W ten sposób wicemistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim zareagowała na porażkę Igi Świątek w trzeciej rundzie Wimbledonu.

Iga Świątek w sobotę przegrała pierwszy mecz od 16 lutego. Po 135 dniach, w trakcie których polska tenisistka notowała serię 37 kolejnych zwycięstw, sposób na liderkę rankingu WTA znalazła Alize Cornet. W trzeciej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu 2022 Francuzka wygrała 6:4, 6:2 i tym samym dołączyła do zaledwie trzech innych pogromczyń raszynianki w tegorocznych zmaganiach - Ashleigh Barty (Adelajda), Danielle Collind (Australian Open) oraz Jeleny Ostapenko (Dubaj).

"Sezon na trawie się dla mnie skończył. W pewnym sensie zakończył się też najbardziej intensywny, wymagający, ekscytujący i trudny czas, chyba w całej mojej dotychczasowej karierze" - napisała na Instagramie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego, która sama już była zmęczona ciągłymi pytaniami dziennikarzy o swoją passę. "Mam nadzieję, że cieszyliście się tymi momentami tak, jak ja i że będziecie ze mną także bez »streak'ów« i rekordów. Ten czas bardzo dużo mnie nauczył i nie mogę doczekać się powrotu do jeszcze cięższej pracy z wieloma wnioskami, które przyniosły ostatnie tygodnie" - dodała.

Porażka Igi Świątek

Kibice odzwyczaili się od porażek Igi Świątek. Rywalki, w tym między innymi Alize Cornet czy Lesley Pattinama-Kerkhove przed starciami z reprezentantką biało-czerwonych podkreślały jej klasę, ale też twierdziły, że jeśli ma gdzieś ulec, to właśnie na trawie. Przegranej z Cornet nie należy zatem rozpatrywać w kategorii tragedii, dramatu czy rozpoczynającego się kryzysu [od początku Wimbledonu grała, jak na swoje możliwości, przeciętnie - red.], a lekcji, która ma skutkować poprawą postawy na tej nawierzchni w kolejnych latach.

Fani tenisa w większości ze zrozumieniem podeszli do odpadnięcia Igi Świątek z londyńskiego Wielkiego Szlema. "Nie można wszystkiego wygrywać", "to się musiało kiedyś zdarzyć" - można było wyczytać w komentarzach w mediach społecznościowych. Oczywiście znaleźli się też zawistnicy, którzy już zaczęli wieszczyć początek końca 21-latki. Do tych niedowiarków, kibiców sukcesu, zaapelowała wicemistrzyni olimpijska w drużynie w łyżwiarstwie szybkim Natalia Czerwonka.

Czerwonka o porażce Igi Świątek

33-letnia lublinianka miała pełnić rolę chorążej reprezentacji Polski na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Niestety jeden z pierwszych testów na koronawirusa po przylocie do Chin okazał się pozytywny i zawodniczka trafiła na kwarantannę. Przez chorobę nie tylko nie wzięła udziału w ceremonii otwarcia, ale nie mogła przygotować się do najważniejszego startu czterolecia.

Doświadczona panczenistka po porażce Igi Świątek zdobyła się na osobiste wyznanie i apel, by fani nie odwracali się od sportowców po porażkach. "Nigdy nie miałam zamiaru wrzucić tych zdjęć. Miały mi one tylko przypominać, po co przetrwałam ten koszmar. Ale robię to Drogi Kibicu Sportu, aby uświadamiać Cię, że Sportowiec potrzebuje od Ciebie wsparcia przede wszystkim, kiedy nie wygrywa" - napisała na Facebooku.

"37 meczów wygranych z rzędu przez Igę Świątek, po każdym miliony gratulacji, zdjęć z Igą i zachwytów, a wczoraj jakaś dziwna cisza. Nawet jeśli Iga tego nie czyta, to na pewno Wasze wsparcie do niej dotrze. Bardzo wielu sportowców mierzy się z [...] problemem braku wsparcia po porażce, która jest nieodłącznym elementem sportowej walki. Wspierajcie zawsze, bo droga Sportowca jest bardzo wyboista i ciężka, a Wy dodajcie siły" - dodała.

Igę Świątek czekają teraz krótkie wakacje. Na kort wróci najpewniej 23 lipca, aby wraz z Agnieszką Radwańską i przyjaciółmi z Ukrainy w Krakowie rozegrać mecz charytatywny dla najmłodszych ofiar wojny. Dwa dni później w Warszawie rozpocznie się turniej WTA 250.

RadioZET.pl