Zamknij

Eurosport przerwał transmisję meczu Naomi Osaki w kluczowym momencie

21.01.2022 12:37
Naomi Osaka
fot. PAP/EPA

Naomi Osaka nie obroni tytułu mistrzyni Australian Open. W trzeciej rundzie rozstawiona z "13" Japonka przegrała z Amandą Anisimovą (60. WTA) 6:4, 3:6, 6:7(5-10). Niestety kibice nie mogli obejrzeć decydujących fragmentów spotkania, gdyż Eurosport przeniósł transmisję na narciarstwo alpejskie.

Naomi Osaka (14. WTA) od 2018 roku gra z dużą regularnością i wygrywa jeden turniej wielkoszlemowy w sezonie. Przed czterema laty triumfowała w US Open, a ten rezultat powtórzyła w 2020 roku. Z kolei w 2019 i 2021 roku była najlepsza w Australian Open. Co ciekawe, we wszystkich innych przypadkach odpadała nie później niż w czwartej rundzie. Nie można jednak kwestionować, że obecnie jest to jedna z najlepszych i najpopularniejszych tenisistek na świecie, a po problemach natury psychicznej jej kariera jest jeszcze uważniej obserwowana przez martwiących się o jej zdrowie kibiców.

Niestety w tegorocznej edycji zmagań w Melbourne Japonka znów zawiodła. W trzeciej rundzie przegrała z byłą półfinalistką French Open, notowaną obecnie na 60. miejscu rankingu WTA Amandą Anisimovą 6:4, 3:6, 6:7(5-10), choć w decydującej partii miała nawet piłki meczowe. Kibice niestety nie mieli okazji oglądać kluczowych momentów tego spotkania. Wszystko przez działania centrali Eurosportu.

Osaka odpadła z AO. Kibice tego nie obejrzeli

Transmisja ze spotkania Naomi Osaka - Amanda Anisimova była dostępna od pierwszej piłki na kanale Eurosport 2. Mecz był długi - trwał 2 godziny i 15 minut - a od godz. 11:30 stacja miała zaplanowane kultowe zawody alpejskiego Pucharu Świata w Kitzbuehel. Efekt? W trzecim secie przy stanie 5:5 Eurosport przerwał relację z tenisa i przeniósł się na narciarstwo alpejskie, by... kwadrans przed rozpoczęciem rywalizacji w Austrii wprowadzić widzów w czekające ich emocje.

"Jestem wielkim fanem narciarstwa, a zjazd w Kitzbuehel to kultowe zawody, ale trzeba być kretynem, by przerywać mecz Osaka vs. Anisimova przy stanie 5:5 w trzecim secie, by pokazać zapowiedź zjazdu. Eurosport, przecież to skrajna głupota!" - nie gryzł się w język redaktor naczelny magazynu Tenisklub Adam Romer. Podobnego zdania była część kibiców, która już zapowiedziała rezygnację z usług stacji.

Problemy z dokończeniem transmisji z meczu Australian Open mieli również fani tenisa w Europie i na świecie. Sygnał był bowiem nadawany przez centralę Eurosportu we Francji i to w tamtym kierunku należy zgłaszać pretensje.

Eurosport nie pokazał meczu Igi Świątek

To nie pierwszy raz, gdy kibice "białego sportu" mają zastrzeżenia do Eurosportu. W nocy ze środy na czwartek stacja nie pokazała spotkania Igi Świątek z Rebeccą Peterson. Wówczas tłumaczono się tym samym. Dodano, że "polskie okno" jest możliwe od godz. 6 czasu polskiego, a 20-latka z Raszyna ze Szwedką mierzyła się o godz. 1 na jednym z mniej ważnych kortów.

"W związku z godzinami nocnymi i obostrzeniami związanymi z pandemią przeprowadzenie lokalnej transmisji meczu Igi Świątek w drugiej rundzie Australian Open na antenach Eurosportu nie było możliwe. Dokładamy wszelkich starań, aby pokazywać jak najwięcej spotkań polskich zawodniczek i zawodników w trakcie turniejów Wielkiego Szlema. W godzinach nocnych w kanałach Eurosportu pokazywane są relacje z kortów numer 1 i 2 zaplanowane w przekazie międzynarodowym" - napisano w komunikacie, który nie uspokoił opinii publicznej.

W sobotę 22 stycznia Iga Świątek zagra z Darią Kasatkiną w meczu 3. rundy Australian Open. Relacja na żywo z meczu Świątek - Kasatkina na sport.radiozet.pl. Amanda Anisimova w 4. rundzie zmierzy się z liderką rankingu tenisistek Ashleigh Barty.

RadioZET.pl/Twitter