Zamknij

Miał wszystko, został z niczym. Gwiazda desperacko szuka pomocy

Maciej Walasek
27.09.2022 17:02

Juan Martin del Potro zdecydował się na szczere wyznanie. Argentyński tenisista z powodu kontuzji musiał przedwcześnie pożegnać się ze sportem. W rozmowie z FOX Sports opowiedział o trudach swojej walki. - Byłem trzecim tenisistą na świecie i w jednej sekundzie zostałem z niczym. Walczyłem, by wrócić do rywalizacji, ale po turnieju w Buenos Aires powiedziałem "dość"- tłumaczył.

Juan Martin del Potro
fot. AP/Associated Press/East News

Juan Martin del Potro był jedną z gwiazd tenisa, która na dłużej mogła zagościć w świecie sportu. Argentyńczyk został wicemistrzem olimpijskim na IO w Rio de Janeiro, a cztery lata wcześniej wywalczył brązowy medal w Londynie. Dodatkowo zwyciężył w 22 turniejach ATP.

Del Potro zasłynął w 2009 roku, kiedy w finale US Open pokonał Rogera Federera. To był jego pierwsza i ostatnia wygrana wielkoszlemowa w karierze. W 2018 roku był trzecią rakietą świata. Niestety, zawodnik często zmagał się z kontuzjami, które przeszkodziły mu w dalszej karierze.

Wszystko zaczęło się w 2014 roku, gdy zaczął zmagać się z bólem nadgarstka. Chociaż cztery operacje nie przyniosły poprawy zdrowia Juan Martin del Potro dalej pojawiał się na korcie. Pięć lat później doznał urazu kolana tuż przed meczem drugiej rundy na Wimbledonie, z którego ostatecznie musiał się wycofać.

Dramatyczne wyznanie gwiazdy tenisa

Po raz ostatni 33-latek zagrał w lutym tego roku, gdzie już w pierwszej rundzie imprezy w Buenos Aires przegrał z Federico Delbonisem.

- Niedawno udałem się w podróż do Szwajcarii, by zobaczyć się z lekarzem, którego wszyscy mi polecali. Rozpocząłem kolejną kurację, ale jak dotąd nie przyniosła żadnych pozytywnych wyników - mówił w rozmowie z FOX Sports.

loader

- Nawet nie jesteście w stanie wyobrazić sobie, jaką czuję frustrację po każdym nieudanym zabiegu i leczeniu. Nadal wierzę, a raczej łudzę się, że kolejna kuracja pomoże. Jednak w zamian dostaję potężne ciosy. Po trzech latach leczenia mogę tylko chodzić. Nie jestem w stanie biec na bieżni. Nawet wchodzenie po schodach powoduje dyskomfort. Problem sprawia mi również jazda samochodem. Nie mogę prowadzić auta bez częstego zatrzymywania się na rozprostowanie nóg - dodał.

Juan Martin del Potro zaznaczył, że ciężko mu zrezygnować z tenisa w jednej chwili. Jak sam podkreślił w wywiadzie dla FOX Sports jego wyznanie ma być częścią terapii.

- Nie miałem stopniowego przejścia na emeryturę, jak inni. Nie mogłem się do tego przygotować. Nie przeżyłem tego procesu spokojnie. Byłem trzecim tenisistą na świecie i w jednej sekundzie zostałem z niczym. Walczyłem, by wrócić do rywalizacji, ale po turnieju w Buenos Aires powiedziałem "dość"- skwitował.

RadioZET.pl