Zamknij

"To było klepisko". Magdalena Fręch krytycznie o kortach Legii

27.07.2022 17:32
Magdalena Fręch
fot. PAP

Magdalena Fręch (82. WTA) po porażce z Igą Świątek skrytykowała nawierzchnię na kortach Legii. - To było klepisko. Dziury, które powstawały, groziły kontuzją - mówiła 24-letnie łodzianka.

Magdalena Fręch (82. WTA) w pierwszej rundzie turnieju WTA 250 na kortach ziemnych w Warszawie przegrała z liderką rankingu tenisistek Igą Świątek 1:6, 2:6. W trakcie spotkania obie zawodniczki starały się "uklepać" nierówną nawierzchnię, która utrudniała poruszanie się. Piłki skakały, a zawodniczki walczyły o utrzymanie równowagi. Wszystko to groziło kontuzją, a to na tym etapie sezonu mogłoby nawet oznaczać przedwczesne zakończenie rozgrywek. Po meczu łodzianka bardzo ostro skrytykowała centralny obiekt Legii.

- Nie miałam okazji trenować wcześniej na korcie centralnym, bo odbywały się mecze. W trakcie pojedynku był wyrównywany, co zmiana wchodziły ekipy. Nie jest to kort marzeń. Każda mączka się różni, a to było klepisko za końcową linią. Dziury, które tam powstawały, były nie do zaklepania. Można się było nabawić kontuzji. Nie mam co zwalać na nawierzchnię, aczkolwiek grałam na lepszych - mówiła Fręch.

Iga Świątek mniej krytyczna ws. nawierzchni

Iga Świątek, w przeciwieństwie do rywalki, we wtorek miała okazję potrenować na korcie centralnym i zapoznać się z nawierzchnią. Jej ocena jest mniej krytyczna, aczkolwiek też miała pewne zarzuty.

- Nie ma co ukrywać, że to nie jest kort Rolanda Garrosa - rozpoczęła Polka. - Po treningu dość szybko można wyciągnąć wnioski i zauważyć, gdzie może być jaki problem. Za linią końcową jest dużo mączki i ona usuwa się spod nóg, co utrudnia start i hamowanie. Doszłam do wniosku, że z moim przygotowaniem i poruszaniem się poradzę sobie w każdej sytuacji - dodała.

W drugiej rundzie turnieju w Warszawie Iga Świątek zagra z Rumunką Gabrielą Lee (146. WTA)

RadioZET.pl