Zamknij

Łukasz Kubot i Marcelo Melo zakończyli współpracę. Polak zalał się łzami

19.11.2020 19:13
Kubot i Melo
fot. Twitter/ATP Tour/screens

Po zwycięstwie w ostatniej kolejce fazy grupowej turnieju ATP Finals Łukasz Kubot i Marcelo Melo zakończyli współpracę po czterech latach, co następnie potwierdził na swoim Instagramie tenisista z Brazylii. Po meczu obaj zawodnicy uściskali się i nie kryli przy tym emocji.

Debliści Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo występem w turnieju ATP Finals w Londynie zakończyli po czterech latach stałą współpracę. Tenisiści ci wygrali wspólnie 15 imprez, z których najbardziej prestiżową był wielkoszlemowy Wimbledon w 2017 roku.

Kubot i Melo w czwartek pożegnali się z kończącymi sezon zawodami masters. Wygrali co prawda tego dnia grupowy mecz z Holendrem Wesleyem Koolhofem i Chorwatem Nikolą Mekticem 6:4, 6:7 (2-7), 10-8, ale przegrali oba wcześniejsze spotkania i już we wtorek stracili szansę na awans do półfinału.

Zobacz także

Kubot i Melo zakończyli współpracę. Polak zalał się łzami [WIDEO]

Po czwartkowym pojedynku obaj dali ujście emocjom. Zaraz po meczu przez chwilę trwali w uścisku. Następnie podziękowali rywalom i sędziemu za mecz, a Polak jeszcze wykonał na korcie kankana, który jest jego znakiem rozpoznawczym po ważnych zwycięstwach. Potem znów przytulił Brazylijczyka i widać było, że obaj są bardzo wzruszeni. Lubinianin usiadł potem na ławce i się rozpłakał.

Informację o rozstaniu potwierdził wpisem na Instagramie Melo.

"Dzięki Kubi! Podczas naszej współpracy doświadczaliśmy wielu pozytywnych emocji i dziś nie było inaczej. To koniec naszego teamu, ale na zawsze zostaniemy przyjaciółmi" - zaznaczył zawodnik z Belo Horizonte.

W pomeczowych wywiadach podkreślał prestiż ATP Finals.

- Robimy wszystko, by tu być. To życiowe osiągnięcie, osiągnięcie zespołu i cieszę się, że mogłem brać udział w tej imprezie tak wiele razy. Dla nas znalezienie się w miejscu, w którym jest ośmiu najlepszych singlistów i osiem najlepszych debli sezonu, jest czymś bardzo wyjątkowym. Dziś była kolejna taka chwila. To było coś bardzo wyjątkowego. Niestety, nie udało nam się awansować do półfinału, ale zakończyliśmy wygranym meczem - podsumował.

Zobacz także

Kubot: "Daliśmy z siebie 100 procent"

Kubot przyznał, że fakt, iż był to ich ostatni wspólny występ, dał im dodatkową motywację.

- Wiedzieliśmy, że to będzie ostatni turniej. Zrobiliśmy wszystko, by się do niego zakwalifikować. Nie ułożył się on po naszej myśli, ale każdego dnia wychodziliśmy na kort i dawaliśmy z siebie 100 procent. Dziś chcieliśmy grać do końca i zakończyć zwycięstwem dla teamu Kubot-Melo. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni, że to się stało tutaj w Londynie, ponieważ jedno z naszych najlepszych wspomnień jest właśnie stąd w związku z wygraniem Wimbledonu - przypomniał.

Wraz z Melo na stałe połączyli siły w 2017 roku i był to najlepszy sezon w ich karierze. Poza Wimbledonem odnieśli wówczas jeszcze zwycięstwo w pięciu innych imprezach, a w mastersie dotarli wówczas do finału. Dwa lata temu wywalczyli cztery tytuły, ale ostatnie dwa lata były dla nich zdecydowanie słabsze - w 2019 roku wygrali jeden turniej, a w bieżącym dwa. W przeszłości sporadycznie startowali razem i wówczas odnieśli dwukrotnie (2015, 2016) sukces w zawodach ATP w Wiedniu. W mastersie od 2017 roku występowali co sezon.

RadioZET.pl/PAP