Zamknij

Jelina Switolina może wywołać falę. Tenisistka nie zagra z rywalkami z Rosji

28.02.2022 19:55

Jelina Switolina, najlepsza ukraińska tenisistka, poinformowała, że w związku z agresją wojsk putinowskich nie będzie grać z rywalkami pochodzącymi z Rosji. Jej deklaracja może wywołać falę i zmusić organizacje WTA oraz ATP, by wykluczyły sportowców tego kraju z międzynarodowej rywalizacji, a przynajmniej by zastosowały się do rekomendacji MKOl-u.

Jelina Switolina odmawia gry z rywalkami z Rosji
fot. GIUSEPPE CACACE/AFP/East News

Wojna w Ukrainie trwa od pięciu dni. Każdego z nich giną cywile, żołnierze po obu stronach działań, a świat nakłada kolejne sankcje na Władimira Putina, jego współpracowników i Rosję, która już teraz w dużej mierze została odizolowana od świata. Przestrzeń powietrzna w wielu kierunkach jest zamknięta, a międzynarodowe organizacje, w tym sportowe, wprowadzają swoje restrykcje i wykluczają zawodników z tego kraju z międzynarodowej rywalizacji. Do tego grona w poniedziałek dołączyły FIFA i UEFA.

Są też mniej kategoryczne decyzje. Międzynarodowa Federacja Narciarska ogranicza się na razie do "pomocy ukraińskim sportowcom", a organizacje odpowiedzialne za rozgrywki tenisowe - WTA, ATP oraz ITF - nie zajęły żadnego stanowiska. Presję na niezdecydowanych nałożył Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który zarekomendował, by zawiesić zawodników z Rosji i Białorusi lub też pozbawić ich hymnu, symboli narodowych oraz flagi. Najmocniejszy głos w kwestii rozgrywek tenisowych popłynął od Ukrainki, Jeliny Switoliny.

Switolina nie zagra z Rosjankami i Białorusinkami

27-letnia zawodniczka z Odessy, brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Tokio, była trzecia rakieta świata, półfinalistka Wimbledonu i US Open w 2019 roku i zwyciężczyni 16 turniejów rangi WTA, w tym w Rzymie czy Toronto, zapowiedziała w mediach społecznościowych, że do czasu zajęcia stanowiska i zastosowania się do zaleceń MKOl-u nie będzie grała w spotkaniach z Rosjankami i Białorusinkami. Wśród nich są m.in. Aryna Sabalenka, Wiktoria Azarenka, Daria Kasatkina czy Anastazja Pawliuczenkowa, która w poniedziałek potępiła inwazję Rosji na Ukrainę.

"Wierzę, że sytuacja wymaga jasnej deklaracji ze strony WTA, ATP oraz ITF. Dlatego my, ukraińscy zawodnicy, wymagamy od tych organizacji zastosowania się do rekomendacji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i zaakceptowania rosyjskich oraz białoruskich sportowców tylko jako neutralnych, bez możliwości używania symboli narodowych, flagi i hymnu" - napisała.

"Pragnę ogłosić, że nie zagram w turnieju z Monterrey [miała zmierzyć się z Anastazją Potapową z Rosji - red.] ani w żadnym innym meczu przeciwko rosyjskim i białoruskim tenisistkom, dopóki organizacje nie podejmą tej decyzji" - poinformowała.

Jednocześnie podkreśliła, iż jest świadoma, że sportowcy nie są winni inwazji i docenia każdy odważny głos sprzeciwu wobec działań agresora. "Ich wsparcie jest kluczowe" - zapewniła. Warto przypomnieć, że wielu rosyjskich tenisistów mieszka poza swoją ojczyzną.

RadioZET.pl