Sensacyjna mistrzyni French Open. Pierwszy tytuł dla Jeleny Ostapenko i dla Łotwy!

Krzysztof Sobczak
10.06.2017 17:22
Jelena Ostapenko
fot. PAP/EPA

20-letnia Łotyszka Jelena Ostapenko została sensacyjną mistrzynią wielkoszlemowego French Open! W finale pokonała rozstawioną z "3" Simonę Halep 4:6, 6:4, 6:3 i... wygrała pierwszy turniej w karierze!

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Jelena Ostapenko plasuje się obecnie na 47. pozycji w rankingu WTA i do dziś ani razu nie triumfowała w imprezie WTA! W drodze do finału pokonała m.in. mistrzynię olimpijską Monicę Puig, zwyciężczynię US Open z 2011 roku Samanthę Stosur, Timeę Bacsinszky i Caroline Wozniacki. Była pierwszą tenisistką, która bez rozstawienia dotarła do finału Wielkiego Szlema od 1983 roku.

Zobacz także

Obecność Halep w finale nie była żadną niespodzianką. Absencje Sereny Williams, Marii Szarapowej i Viktorii Azarenki oraz słabsza forma Angelique Kerber, Petry Kvitovej i Agnieszki Radwańskiej sprawiły, że Rumunka od początku zaliczana była do głównych faworytek turnieju. Łotyszka sprawiła ogromną niespodziankę już samym awansem do finału, a zwycięstwo należy traktować w kategorii sensacji największego kalibru.

Zawodniczka z Rygi, która 8 czerwca skończyła dopiero 20 lat, nie zmieniła swojej taktyki i starała się grać tak, jak lubi najbardziej - szybko, mocno i agresywnie, niemal "zabijając każdą piłkę". Popełniała mnóstwo niewymuszonych błędów, ale też zaliczała wiele "winnerów". Simona Halep miała słabsze momenty, ale generalnie grała bardzo równo. Niestety dla niej, Ostapenko najlepiej spisywała się pod presją - przegrywała już 4:6 i 0:3, a jednak potrafiła odwrócić losu meczu i triumfować w tej imprezie.

Simona Halep mogła zostać pierwszą Rumunką, która zajęłaby miejsce w fotelu liderki rankingu WTA. Do tego niezbędne było jednak zwycięstwo w Roland Garros. Ostapenko dzięki triumfowi awansuje o ponad 30 pozycji.

Finał French Open 2017 w grze pojedynczej kobiet:

(3) Simona Halep - Jelena Ostapenko 6:4, 4:6, 3:6

RadioZET.pl/KS