Zamknij

Iga Świątek zdradziła swoją wymarzoną rywalkę. To zmora Agnieszki Radwańskiej

18.05.2021 15:37
Iga Świątek
fot. PAP/EPA

Iga Świątek zdradziła w rozmowie przeprowadzonej na spotkaniu zorganizowanym przez jednego z jej sponsorów, że najbardziej chciałby się zmierzyć z byłą, odwieczną rywalką Agnieszki Radwańskiej - Amerykanką Sereną Williams. - Chciałabym tego niezależnie od wyniku i przebiegu meczu - wyznała 19-letnia Polka.

  • Iga Świątek zdradziła w rozmowie z jednym ze swoich sponsorów, że jej wymarzoną rywalką jest Serena Williams
  • Amerykańska tenisistka to zmora byłej znakomitej polskiej tenisistki, Agnieszki Radwańskiej. Polka przegrała z nią bowiem 10 na 10 rozegranych meczów
  • Świątek odniosła się w wywiadzie także do innych tematów, m.in. do tego, że nie pochwala rozbijania rakiet ze złości na korcie, a że wolny czas spędza, czytając książki i układając klocki Lego

Iga Świątek zapewniła, że mimo sukcesów na korcie pozostała tą samą osobą, którą była, zanim zrobiło się o niej głośno. Dziewiąta tenisistka świata przyznała też, że marzy o tym, by zmierzyć się ze słynną Amerykanką Sereną Williams.

Świątek wzięła we wtorek w Warszawie udział w spotkaniu zorganizowanym przez jednego z jej sponsorów. Tym razem więcej niż o niedzielnym triumfie w turnieju WTA 1000 w Rzymie opowiadała m.in. o swoich zainteresowaniach i życiu codziennym. Przyznała jednak, że gdy broniła piłek meczowych w 1/8 finału imprezy w stolicy Włoch, to starała się traktować je jak każdą inną akcję.

Iga Świątek zdradziła swoją wymarzoną rywalkę. To zmora Agnieszki Radwańskiej

Dzięki wygraniu tych zawodów w poniedziałek zadebiutowała w TOP 10 światowej listy, ale zapewniła, że nie wpłynęło to na to, jaką jest osobą.

- Jestem tą samą Igą, jaką byłam, zanim zaczęłam odnosić sukcesy i awansowałam w rankingu - oceniła.

Zdaje sobie jednak sprawę, że gdy w październiku ubiegłego roku wygrała wielkoszlemowy French Open, a w tym sezonie dwa turnieje WTA, to przestała być szerzej nieznaną tenisistką.

- Mam świadomość, co moje przeciwniczki mogą uznać za moją słabość i staram się nad tym pracować - zaznaczyła.

- Chciałabym być w "dziesiątce" czy "piątce" rankingu WTA przez wiele lat. Miejsce w nim to jednak efekt ciągłych dobrych występów - zauważyła.

Nie miała żadnego problemu z odpowiedzią, na pytanie o dowolną tenisistkę w historii, z którą chciałaby się zmierzyć. Okazał się, że zawodniczką tą jest odwieczna rywalka, a zarazem zmora innej znakomitej polskiej tenisistki, Agnieszki Radwańskiej.

- Marzę, by zagrać z Sereną Williams. Jest legendą, nie trzeba tego argumentować. Chciałabym z nią zagrać niezależnie od wyniku i przebiegu meczu - by mieć po prostu takie doświadczenie - podkreśliła.

Świątek, która 31 maja skończy 20 lat, przyznała, że jest perfekcjonistką, ale obecnie stara się też doceniać drogę do sukcesu niż sam wynik końcowy.

Iga Świątek: "Sportowcy nie są maszynami"

Podkreśliła, że - jak każdy - ma takie dni, kiedy nic jej nie motywuje. Przeważnie jednak jej głównym motorem napędowym jest wówczas sztab.

- Sportowcy nie są maszynami, choć niektórzy czasem kreują taki obraz. Każdy ma jednak czasem moment słabości i uważam, że nie jest wstydem przyznać się do tego. W takich chwilach ważni są ludzie, których mamy wokół - zaznaczyła.

Podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego podkreśliła też, że nie ma uniwersalnej recepty na sukces.

- Każdy ma inną drogę. Ciężko o coś, co u każdego będzie skuteczne. Mój tata na początku mojej kariery też błądził trochę po omacku. Zrobił kilka błędów i uczył się na nich. Ważne jest więc doświadczenie i to, by mieć dookoła odpowiednich ludzi - podsumowała.

Przyznała, że na świętowanie zwycięstwa w poszczególnych meczach nie ma zbytnio czasu, bo zaraz potem gra kolejny. Po wygranym turnieju również nie specjalizuje się w wielkich fetach

- Jestem raczej introwertyczką i lubię wtedy po prostu usiąść i przemyśleć wszystko. Spędzić ten czas w niewielkim gronie osób - dodała.

Triumf w Rzymie uczciła swoim ulubionym deserem, którym jest tiramisu. Potwierdziła też, że jest szczęśliwa, a po ostatnich udanych startach czuje się także spełniona.

Dziewiąta rakieta świata opowiadała następnie m.in., że przed wejściem na kort zwykle powtarza założenia taktyczne, choć musi też być przygotowana, że rywalka może grać inaczej niż zwykle. Zaznaczyła, że jest wiele sposobów radzenia sobie ze stresem, a ona sama dopiero się tego uczy.

- Zwykle próbuję zająć czymś głowę, np. myślę o tym, jak podrzucić piłkę do serwisu, choć robiłam to już przecież tysiące razy - zauważyła.

Iga Świątek nie rozbija rakiet. Woli czytać książki i układać klocki Lego

Dodała, że stara się raczej nie wyładowywać złości na rakiecie czy innym przedmiocie.

- Prędzej lubię np. krzyknąć sobie coś na korcie, co można czasem usłyszeć - przypomniała z uśmiechem sytuację z niedawnej imprezy w Madrycie.

W wolnej chwili niezmiennie od lat głównie lubi poświęcać czas książkom - ostatnio przeczytała biografię Baracka Obamy. Od jakiegoś czasu także układa klocki Lego. Chciałaby zaś nauczyć się grać na jakimś instrumencie.

Tegoroczna edycja French Open, podczas której Świątek będzie bronić tytułu, rozpocznie się 30 maja.

>>>  French Open 2021. Kiedy Iga Świątek będzie bronić tytułu? [DATA, TERMIN] <<<

RadioZET.pl/PAP