Zamknij

Iga Świątek skrytykowała czołowe tenisistki. "Są niekonsekwentne"

23.07.2022 13:13
Iga Świątek
fot. PAP/Łukasz Gągulski

Iga Świątek wzięła udziałem w briefingu prasowym przed sobotnim turniejem charytatywnym "Iga Świątek i Przyjaciele dla Ukrainy", w którym skrytykowała czołowe tenisistki. - Są niekonsekwentne - stwierdziła Polka.

W ramach turnieju "Iga Świątek i Przyjaciele dla Ukrainy" w krakowskiej Tauron Arenie zmierzą się dwie najlepsze polskie tenisistki w historii - obecna liderka światowego rankingu oraz Agnieszka Radwańska.

Panie rozegrają ze sobą jeden set meczu singlowego. Wcześniej odbędzie się też spotkanie miksta, w którym zmierzą się Radwańska z Serhijem Stachowskim oraz Świątek z Martynem Pawelskim. Pieniądze zebrane podczas wydarzenia będą przekazane ukraińskiej młodzieży, której warunki rozwoju znacznie ograniczyły się po inwazji Rosji na naszych wschodnich sąsiadów.

Iga Świątek o turnieju charytatywnym dla Ukrainy

Na briefingu prasowym Świątek w Krakowie obecny był dziennikarz Wirtualnej Polski Dawid Góra, który spisał słowa Polki. - To inicjatywa, do której podchodziłam bardzo emocjonalnie. Zależało mi, żebyśmy mogli się tu spotkać. Ale to nie tylko moja zasługa. Mój zespół ciężko pracował, gdy grałam turnieje i skupiałam się na swoich zadaniach. Teraz widzę efekt starań teamu i bardzo mnie to onieśmiela. Cieszę się przede wszystkim, że robimy to w słusznej sprawie i będziemy mogli przekazać fundusze na trzy fundacje, które pomogą młodzieży z Ukrainy. Jak mogliście posłuchać podczas moich pomeczowych wypowiedzi, to dla mnie bardzo ważne. Spędzam czas na kilku kontynentach, dużo podróżuję za granicą i kiedy przyjeżdżam do Polski, widzę, jak wiele się zmieniło. Mam nadzieję, że jakakolwiek cząstka tego, co tutaj robimy, będzie miała swoje znaczenie - wyznała liderka rankingu WTA.

Na konferencji 21-latka podkreśliła, że jej motywacja do zorganizowania charytatywnego turnieju utrzymywała się cały czas na tym samym poziomie, mimo że za granicą coraz rzadziej i z mniejszym zaangażowaniem przekazuje się informacje o wojnie. - Pamięć społeczna przygasła. Cały czas staram się śledzić informacje z Ukrainy. To było wymagające, szczególnie podczas turniejów, bo nie czułam się zbyt dobrze z tym, co do mnie dochodziło. Nakład emocjonalny był bardzo duży. Zwłaszcza po Wimbledonie miałam trochę przerwy i mogłam docenić to wszystko, co robimy dzięki temu wydarzeniu - zaznaczyła nasza tenisistka.

Świątek o tenisistkach z czołówki rankingu: "Są niekonsekwentne"

- Nie wyobrażałam sobie, że wojna może być tak blisko. Urodziłam się w takich czasach, że nasza część Europy była już dość spokojna. Na początku racjonalna ocena tego wszystkiego była dla mnie bardzo wymagająca - dodała.

Na sam koniec Polka odniosła się do zachowania tenisistek z czołówki rankingu WTA, które w zasadzie już w marcu zdjęły swoje niebiesko-żółte wstążki symbolizujące solidarność z Ukrainą w wojnie Rosji. - To niekonsekwentne - wprost przyznała Iga. - Jednak skupiam się na tym, co ja mogę zrobić i jakie wartości mogę przekazywać. Wstążka pozostała ze mną i zostanie nadal. Dla mnie wypowiedzi po meczach są platformą do podzielenia się tym, co chcę przekazać. Wiem, że wielu zawodników nie chce się wypowiadać na te tematy, ale każdy z nas ma wolny wybór. Każdy może zdecydować, czy chce się podzielić swoimi przemyśleniami, czy zostawić je dla siebie. To też szanuję. Ja również nie wypowiadam się we wszystkich kwestiach, z którymi mierzymy się w codziennym życiu.

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty/Dawid Góra