Wimbledon. Rozczarowana Iga Świątek: W obu setach czułam się tak samo beznadziejnie

Krzysztof Sobczak
01.07.2019 19:47
Iga Świątek
fot. ANDRZEJ SZKOCKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Iga Świątek przyznała, że nie udał jej się zupełnie występ w 1. rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu. - W obu setach czułam się tak samo beznadziejnie"- zaznaczyła po porażce ze szwajcarską tenisistką Viktoriją Golubic 2:6, 6:7 (3-7).

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Iga Świątek, która w głównej drabince znalazła się dzięki przyznanej przez organizatorów tzw. dzikiej karcie, popełniła w poniedziałek aż 50 niewymuszonych błędów.

Zobacz także

- Nie jestem zadowolona ze swojego występu i trochę mi smutno, bo przez cały tydzień bardzo ostro trenowaliśmy i przygotowywaliśmy się na tych kortach. A dziś wyszłam i nie udało mi się zrealizować tego, o czym mówiliśmy przed meczem. W ogóle nie czułam dystansu do piłki. To nie był mój dzień - podsumowała podczas konferencji prasowej 18-letnia warszawianka.

Powtórzyła też opinię, którą wcześniej w rozmowie z dziennikarzami wygłosił jej trener Piotr Sierzputowski, że była odczuwalna różnica między szybkością kortów treningowych londyńskiej imprezy a tymi meczowymi.

- Było zupełnie inaczej - oceniła Polka.

Wimbledon 2019: Świątek przegrała z Golubic

W drugiej odsłonie pojedynku z dziewięć lat starszą Golubic miała kilka przebłysków, ale sama nie odczuwała zbytnio różnicy między obiema partiami.

- W obu setach czułam się tak samo beznadziejnie. Ciężko mi to obiektywnie ocenić, ale w drugim grałam już więcej w kort, zaczęłam budować już jakieś akcje. A tak mentalnie cały mecz byłam trochę jakby uśpiona - relacjonowała.

Jak dodała, to poczucie wynikało z frustracji wywołanej własną niemocą.

- Pomimo że ustawiałam się do piłek dokładnie i z dnia na dzień czułam się coraz lepiej na tych kortach, to nic mi nie wychodziło - podkreśliła.

Zajmująca 64. miejsce w rankingu WTA tenisistka przyznała, że jej słabą stroną w spotkaniu ze sklasyfikowaną na 81. pozycji Szwajcarką był forhend.

- A ona bardzo dużo mi tam grała i robiłam bardzo dużo błędów w ten sposób - zaznaczyła.

Wimbledon 2019: Świątek przegrała w 1. rundzie

Wcześniej na trawie rywalizowała w dwóch imprezach WTA. W Birmingham przeszła kwalifikacje, ale odpadła w pierwszej rundzie, a w Eastbourne nie wywalczyła awansu do głównej części zmagań.

- Teraz pora skupić się na przygotowaniach do gry na kortach twardych - skwitowała rozczarowana.

To jej pierwszy w karierze "dorosły" sezon. Ma świadomość, że przed nią jeszcze wiele nauki i porażek.

- Spodziewałam się, że ten sezon będzie taki. Nawet myślałam, że będzie gorzej. To prawda, że właściwie w każdym tygodniu przegrywamy, ale taka jest specyfika tego sportu - zaznaczyła nastolatka.

RadioZET.pl/PAP/KS