Zamknij

Iga Świątek ucina dyskusję. "Ja też na to zasłużyłam"

29.06.2022 12:59
Iga Świątek o grze na korcie centralnym Wimbledonu
fot. PAP/EPA

Iga Świątek (1. WTA) udanie zainaugurowała Wimbledon 2022 i w meczu otwarcia pokonała chorwacką kwalifikantkę Janę Fett (252. WTA) 6:0, 6:3. Spotkanie odbyło się na korcie centralnym, co nie wszystkim się podobało. Na konferencji prasowej Polka jeszcze raz odniosła się do tych kontrowersji i ucięła dyskusję.

- To powinna być Simona. Po odejściu Ash na emeryturę, to do Simo powinien wrócić ten przywilej i honor. Zasłużyła na to - pisał na Twitterze były trener Halep, Darren Cahill. Grę na korcie centralnym w Wimbledonie tradycyjnie rozpoczynali zwycięzcy z poprzedniego sezonu. U pań powstał jednak problem, bo broniąca tytułu Ashleigh Barty zakończyła sportową karierę i nie przyjechała do Londynu. Z tego względu - jak twierdził Cahill - ten zaszczyt powinien spotkać triumfatorkę imprezy z 2019 roku, Simonę Halep. Rumunki zabrakło z kolei w edycji 2021 z powodu kontuzji.

Organizatorzy wahali się między Halep, powracającą do rywalizacji po rocznej przerwie, 7-krotną mistrzynią londyńskiego szlema Sereną Williams, a liderką rankingu WTA Igą Świątek. Ostatecznie padło na Polkę, która przed rokiem odpadła w czwartej rundzie z Ons Jabeur. Taki wybór nie spodobał się nie tylko Cahillowi, ale także m.in. Kim Clijsters i niektórym kibicom.

Iga Świątek na korcie centralnym. Jest odpowiedź

Tenisistki nie mają wpływu na decyzję odnośnie kortów. Grają tam, gdzie wyznaczy ich organizator. Z tego powodu Polka nie była winna całemu zamieszaniu, a rykoszetem także i jej się dostało. 21-latka z Raszyna w mediach społecznościowych komentowała, że to dla niej zaszczyt. Na konferencji prasowej po zwycięstwie z Janą Fett rozwinęła swoją myśl.

- W stawce jest wiele zawodniczek, które osiągały tu świetne wyniki. Miałam poczucie, że może trochę bardziej zasłużyły na to, bo moim najlepszym wynikiem tutaj jest czwarta runda. Biorąc pod uwagę, że w stawce są np. Serena Williams, Simona Halep czy Petra Kvitova, które wygrywały tutaj, to miałam wrażenie, że byłyby właściwą osobą. Ale z drugiej strony ja też na to zasłużyłam swoją regularnością z ostatnich kilku tygodni - podkreśliła podopieczna Tomasza Wiktorowskiego.

Świątek wyjaśniła, że woli grać na dużych arenach. - Przyznam, że już w pewnym sensie przyzwyczaiłam się do tego, że mam duże trybuny naokoło i ciężej byłoby przystosować się, gdybym grała na którymś z mniejszych kortów, gdzie ludzie cały czas chodzą dookoła i jest głośniej. Więc jak kiedyś dość dziwne dla mnie było granie na korcie centralnym - pamiętam moje pierwsze mecze na Philippe Chatrier (kort centralny na French Open - PAP) i o wiele bardziej się stresowałam podczas tych meczów, to teraz na kortach głównych umiem utrzymać swoją rutynę - mówiła. - Kort centralny jest bardzo przyjemny i łatwo się skoncentrować, bo też publiczność zachowuje się elegancko - dodała.

W drugiej rundzie Wimbledonu 2022 Iga Świątek zagra z holenderską "lucky loserką" Lesley Pattinamą-Kerkhove (138. WTA).

RadioZET.pl/PAP, Bartłomiej Niedziński/sport.pl