Zamknij

Iga Świątek przedkłada igrzyska nad Wielki Szlem: "Są najważniejsze"

15.03.2021 17:08
Iga Świątek przedkłada igrzyska nad Wielki Szlem
fot. PZU/Materiały prasowe

Iga Świątek podczas konferencji zorganizowanej przez jej sponsora firmę PZU kolejny raz powtórzyła, że w tym sezonie najważniejszą imprezą będą dla niej igrzyska olimpijskie w Tokio. To nietypowe podejście, bo większość tenisistek zdecydowanie wyżej stawia triumf w Wielkim Szlemie.

  • Iga Świątek wzięła udział w konferencji prasowej zorganizowanej przez PZU
  • Mistrzyni French 2020 powtórzyła, że w tym sezonie najważniejszą imprezą będą dla niej igrzyska olimpijskie
  • Polacy jeszcze nigdy nie stali na olimpijskim podium w tenisie

Iga Świątek ma za sobą najbardziej intensywne miesiące w krótkiej jeszcze karierze. Od października, w którym jako pierwsza polska singlistka (i singlista) wygrała turniej wielkoszlemowy - French Open 2020 - cały czas coś się wokół niej dzieje. 19-latka z Raszyna podpisała liczne kontrakty sponsorskiej, w tym z firmą Rolex skupiającą wokół siebie największe gwiazdy tenisa z Rogerem Federerem i Dominikiem Thiemem na czele, a oczekiwania wobec niej zdecydowanie wzrosły. Młoda zawodniczka jest jednak bardzo mądrze prowadzona m.in. przez trenera Piotra Sierzputowskiego oraz psycholożkę sportu Darię Abramowicz i nic sobie nie robi z tego zamieszania. Dowód? Wygrany turniej w Adelajdzie, pierwszy w karierze w cyklu WTA.

Polka ma też jasno sprecyzowane plany na ten sezon. Podczas gdy większość tenisistek za cel stawia sobie zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym, Iga wyżej stawia triumf w igrzyskach olimpijskich w w Tokio. Jeśli zdobędzie medal, będzie pierwszą tenisistką (i tenisistą) z naszego kraju, który stanie na podium najważniejszej imprezy czterolecia w tej dyscyplinie sportu.

Iga Świątek: "Igrzyska są najważniejsze"

- Igrzyska są dla mnie najważniejsze. Powtarzam to od kilku lat. Między innymi dlatego, że tata był w Seulu (Tomasz Świątek to olimpijczyk z igrzysk w Seulu w 1988 r.; startował w wioślarstwie). Jednak koncentrowanie się tylko na igrzyskach sprawi, że nałożę na siebie niepotrzebną presję, a przecież mecze nie będą różniły się od innych - mówiła na konferencji prasowej zorganizowanej przez PZU.

Agnieszka Radwańska na igrzyskach

Ostatnią polską nadzieją na medal olimpijski była Agnieszka Radwańska, ale ani razu nie udało jej się przebrnąć nawet drugiej rundy. W swoim debiucie w 2008 roku w Pekinie przegrała z Francescą Schiavone, cztery lata później w Londynie, na obiektach Wimbledonu, w którym "Isia" miesiąc wcześniej zagrała w finale, odpadła już w pierwszym meczu z Julią Goerges, a w Rio de Janeiro nie poradziła sobie w pierwszej rundzie z Zheng Saisai.

Po porażce w Londynie media szeroko rozpisywały się o "lekceważeniu igrzysk" przez najlepszą polską tenisistkę. Sama zainteresowana prostowała te doniesienia.

"Oświadczam, że z moich ust nigdy nie padły słowa, że igrzyska nie są ważne. Jest mi przykro, że media interesują się bardziej porażkami niż zwycięstwami. Także mam nadzieję, że kolejne sportowe materiały będą o medalistach, bo im się to należy!" - pisała Radwańska.

Tenis ziemny kobiet na igrzyskach olimpijskich obecny był w latach 1900 - 1924 oraz nieprzerwanie od 1988 roku. Przed pięcioma laty w Rio de Janeiro sensacyjnie triumfowała Portorykanka Monica Puig, która w cyklu WTA wygrała zaledwie jeden turniej - w Strasbourgu w 2014 roku.

RadioZET.pl/PZU/Onet/sport.pl