Zamknij

Do sportu wróci w wieku 62 lat. Potężne kary za ustawianie meczów

Krzysztof Sobczak
07.05.2022 14:03
Hiszpańscy tenisiści ukarani za ustawianie meczów
fot. AP/Associated Press/East News

Marc Fornell Mestres, były trener polskiego juniora Filipa Ambrożego, został zdyskwalifikowany na 22,5 roku za seryjnie ustawianie meczów tenisowych. W dniu zakończenia kary będzie miał... 62 lata. Wraz z nim wyroki poznało pięciu innych hiszpańskich zawodników.

Pierwszych zatrzymań ws. ustawiania meczów w tenisie dokonano w 2019 roku. W tle pojawiały się kontakty z ormiańską mafią, a cały proceder opisał niemiecki magazyn "Bild". Wśród zatrzymanych miał być m.in. uczestnik US Open.

Po trzech latach sześciu hiszpańskich tenisistów usłyszało wyroki. W tym gronie najbardziej znany jest Marc Fornell Mestres, który niegdyś zajmował 236. miejsce w rankingu ATP. Później był m.in. szkoleniowcem jednego z polskich juniorów. 40-letni dziś były zawodnik został ukarany 22,5-rocznym zawieszeniem, musi zapłacić 250 tys. dolarów grzywny i nie może trenować. W toku śledztwa okazało się, że do 2018 roku rzadko rozgrywał uczciwe mecze - ustawił aż 36 z 47.

Tenis: Dyskwalifikacja za ustawianie meczów

Wśród zdyskwalifikowanych są ponadto: Jorge Marse, Carlos Ortega, Jaime Ortega (bracia), Marcos Torralbo i Pedro Bernabe Franco. Większość z nich do tenisa będzie mogła wrócić za 15 lat, a jedynie Jaime Ortega został potraktowany łagodniej (7,5 roku). Wszyscy muszą zapłacić grzywny od 15 do 100 tys. dolarów.

Hiszpanie przyznali się do winy. Wcześniej przeciwko nim toczyła się również sprawa karna. Skazano ich na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Zwalczaniem procederu ustawiania meczów w tenisie zajmuje się specjalnie powołana w tym celu Międzynarodowa Agencja ds. Uczciwości Tenisa (ITIA). - Zakończenie tego długoterminowego śledztwa jest ważną chwilą dla tenisa w walce z korupcją. Chociaż nie cieszy nas widok sześciu skazanych osób [...], to przesłanie jest jasne: ustawianie meczów może prowadzić do kary pozbawienia wolności i zakończyć twoją karierę. To także ostrzeżenie, że zorganizowana przestępczość wchodzi do sportu, a rządy i organy ścigania muszą poważnie potraktować do zagrożenie - argumentowała szefowa ITIA Jennie Price.

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty/ITIA