Gubernator Nowego Jorku potwierdza: US Open odbędzie się zgodnie z planem

16.06.2020 22:24
US Open
fot. JOHANNES EISELE/AFP/East News

Gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo oznajmił, że na tę chwilę jest pewien, iż wielkoszlemowe US Open odbędzie się zgodnie z planem. Dodał jednak, że turniej niemal na pewno odbędzie się zupełnie bez kibiców.

Gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo potwierdził, że wielkoszlemowy US Open odbędzie się - zgodnie z pierwotnym planem - w tym mieście w dniach 31 sierpnia - 13 września. Słynny turniej tenisowy rozgrywany będzie jednak bez udziału kibiców.

"Amerykańska Federacja Tenisowa (USTA) zastosuje nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, by chronić zawodników i osoby pracujące przy turnieju. W ich zakres wejdą dokładne badania, dodatkowe sprzątanie pomieszczeń, dodatkową przestrzeń na szatnie i specjalnie wyznaczone dla nich zakwaterowanie oraz transport" - napisał na Twitterze Cuomo.

Zobacz także

Gubernator Nowego Jorku potwierdza: US Open odbędzie się zgodnie z planem

Podczas codziennego briefingu w mieście Albany dodał, że jest podekscytowany tym, iż impreza odbędzie się tradycyjnie na obiektach kompleksu Flushing Meadows. Ma stanowić element ponownego otwarcia stanu Nowy Jork po wcześniejszym nałożeniu wielu restrykcji w związku z koronawirusem.

Nowy Jork stanowi epicentrum pandemii w USA i z tego powodu rozważano przeniesienie tegorocznej edycji US Open. Władze USTA zdecydowały, że turniej nie zmieni lokalizacji, ale przez to odbędzie się przy pustych trybunach i ta opcja została zaakceptowana przez władze stanu.

"Jesteśmy podekscytowani, że turniej zostanie rozegrany w Queens w pierwotnym terminie. Odbędzie się bez kibiców, ale można go będzie obejrzeć w telewizji" - zaznaczył Cuomo.

Podczas ubiegłorocznej edycji tej imprezy na terenie Flushing Meadows pojawiło się prawie 740 000 fanów tenisa.

W mediach spekulowano już wcześniej, że tym razem organizatorzy mogą zrezygnować z kwalifikacji. Jak na razie nie zostało to potwierdzone.

US Open: Wielki Szlem bez wielkich gwiazd?

W ostatnich tygodniach wielu tenisistów ze światowej czołówki zgłaszało obiekcje dotyczące turnieju. Część wyrażała obawy co do zagrożenia zdrowotnego w związku z udaniem się do Nowego Jorku, innym nie odpowiadały dodatkowe zasady bezpieczeństwa, które zaproponowali im organizatorzy. W tym gronie znaleźli się m.in. liderzy rankingów WTA i ATP - odpowiednio - Australijka Ashleigh Barty i Serb Novak Djokovic oraz będący drugą rakietą świata i broniący tytułu Hiszpan Rafael Nadal. Na pewno w obsadzie zabraknie słynnego Szwajcara Rogera Federera. Triumfator 20 imprez wielkoszlemowych niedawno poinformował, że poddał się drugiej w tym roku operacji kolana i nie wróci już na kort w tym sezonie.

Zobacz także

Zwyczajowo US Open było ostatnią w roku czwartą odsłoną Wielkiego Szlema, ale w tym sezonie będzie drugą po styczniowym Australian Open. Wimbledon po raz pierwszy od 1945 roku został odwołany, a French Open przełożono na drugą połowę września.

Na początku marca wstrzymano wszystkie zawody pod szyldem WTA, ATP i ITF. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami nie zostaną wznowione przed końcem lipca. Jak dowiedziała się PAP, imprezy ATP mają ruszyć 10 sierpnia.

RadioZET.pl/PAP

Posłuchaj podcastu