Zamknij

Gorzkie słowa Igi Świątek: Nie wiem, czy zagram tu w przyszłym roku

Maciej Walasek
29.07.2022 22:43
Iga Świątek
fot. PAP

- Nie wiem, czy w przyszłym roku też tu zagram - powiedziała Iga Świątek po porażce w ćwierćfinale turnieju w Warszawie. W piątek liderka światowego rankingu WTA przegrała z Caroline Garcią 1:6, 6:1, 4:6.

Start Igi Świątek na WTA w Warszawie był pierwszym turniejem po porażce z Alize Cornet w 3. rundzie Wimbledonu. Wówczas skończyła się niesamowita seria 37 zwycięstw Polki. W stolicy 21-latka zdołała wygrać jedynie dwa spotkania.

- Caroline zagrała dziś o wiele solidniej ode mnie. Wywierała na mnie presję, miałam mało czasu na korektę, a piłki na kortach ziemnych odbijają się różnie. Przekonałam się, że grając przeciwko bardziej wymagającej rywalce brakowało mi przygotowania do tej nawierzchni - zaczęła Świątek.

Po odpadnięciu z Wimbledonu postanowiła zrobić sobie przerwę, a następnie zaczęła przygotowania do drugiej części sezonu. Przed zmaganiami w Warszawie odbyła zaledwie dwa treningi na mączce.

Świątek po WTA w Warszawie: Nie wiem, czy zagram tu w przyszłym roku

- Zastanowię się, czy w przyszłym roku wydłużyć przygotowania, czy pozostać już na twardej nawierzchni, albo odpuścić ten turniej. Wyciągniemy ze sztabem wnioski. Nie wiem, czy w przyszłym roku też tu zagram - zdradziła zawodniczka z Raszyna.

Mecz z Caroline Garcią od początku nie układał się po myśli podopiecznej trenera Tomasza Wiktorowskiego. Fatalnie serwowała i w efekcie po kilkunastu minutach przegrywała 0:4. Chwilę później przełamała Francuzkę, ale dwa kolejne gemy również padły łupem rywalki. Drugiego seta Świątek zaczęła od pierwszego w meczu zwycięskiego gema przy swoim serwisie. Następnie Garcia doprowadziła do remisu, jednak na więcej Polka w tej partii jej nie pozwoliła.

- Te dwa pierwsze sety zależały od rywalki, od tego, czy trafiała. Gdy w drugim secie straciła kontrolę, to ja to wykorzystałam. W trzecim znów jednak wróciła do solidnej gry, a ja miałam za słaby serwis - oceniła 21-letnia raszynianka.

W trzeciej partii kibice zgromadzeni na stołecznych kortach Legii oglądali wyrównane spotkanie. Dopiero w ósmym gemie Garcia przełamała Świątek na 5:3 i ostatecznie wygrała 6:4.

Kiedy kolejne mecze Igi Świątek?

- Na treningu też dobrze returnowała. Wtedy myślałam, że w meczu już nie będzie tak skuteczna, bo na treningu jest się rozluźnionym i zwykle gra lepiej. Na pewno mój pierwszy serwis nie funkcjonował jak należy. Rywalka natomiast budowała sobie nim przewagę. Mentalnie byłam w dobrym miejscu. O porażce zadecydowały kwestie czysto tenisowe - tłumaczyła Iga Świątek.

Przed wielkoszlemowym US Open Świątek planuje wystartować w Toronto (początek 8 sierpnia) i Cincinnati (15 sierpnia).

- Liczę się z tym, że ten pierwszy turniej będzie dopiero takim wejściem w rywalizację na twardych kortach - zakończyła.

RadioZET.pl/PAP