French Open 2019: Djoković chwali Hurkacza: Ma wielką szansę na TOP10

Maciej Walasek
28.05.2019 08:35
Hubert Hurkacz
fot. PAP/EPA

Hubert Hurkacz nie sprawił sensacji w pierwszej rundzie French Open. Polski zawodnik przegrał z Novakiem Djokoviciem. Mimo to Serb wypowiedział się o Polaku w ciepłych słowach.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Hubert Hurkacz po raz pierwszy w karierze zmierzył się ze starszym o 10 lat Djokovicem. Nigdy wcześniej nie miał także okazji spotkać się z rywalem będącym liderem listy ATP. W poniedziałek odebrał nieco bolesną, ale - jak zapewnił - cenną lekcję.

- Granie z Novakiem po raz pierwszy było niesamowitym doświadczeniem. Nie returnowałem tak dobrze jak potrafię, ale on zagrał naprawdę świetny mecz - podkreślił 44. w rankingu wrocławianin.

Hurkacz - Djoković: Serb pochwalił Polaka

Błysnął on wiosną w kilku turniejach na kortach twardych, a w maju dotarł do 1/8 finału na kortach ziemnych w Madrycie. Pokonał w tym czasie paru znanych zawodników, m.in. czwartego wówczas na świecie Austriaka Dominica Thiema i dwukrotnie Japończyka Kei Nishikoriego. W efekcie przebojem wdarł się do czołowej "50" (wypadnie z niej po French Open) i zyskał w środowisku tenisowym miano "uśmiechniętego cichego zabójcy". Pochwalił go także Djokovic, który ma na koncie 15 tytułów wielkoszlemowych.

- Sądzę, że Hubert ma naprawdę dużą szansę, by znaleźć się w światowej czołówce. Mimo że nie grałem przeciwko niemu nigdy wcześniej, to miałem poczucie, że może być dużym zagrożeniem, jeśli pozwoli się mu pokazać swój tenis - zaznaczył słynny Serb.

Zobacz także

W poniedziałek kilka dłuższych wymian z efektownymi zagraniami z obu stron mogło zadowolić kibiców.

- Cieszę, że się, że już w pierwszej rundzie miałem rywala prezentującego bardzo dobry poziom. Dzięki temu od początku gram z właściwą intensywnością - tłumaczył lider światowej listy.

French Open 2019: Djoković przed historyczną szansą

Nie ukrywał, że jest zadowolony ze swojej postawy w tym spotkaniu. Dobrą formę potwierdził już wcześniejszymi występami na "mączce" w zawodach ATP - triumfował w Madrycie, a w Rzymie dotarł do finału.

- Zagrałem dziś dobrze. Wszystkie elementy w mojej grze dobrze funkcjonowały, więc jestem bardzo zadowolony. Jestem skupiony i zdeterminowany - zapewnił.

Zawodnik z Belgradu triumfował w trzech ostatnich turniejach wielkoszlemowych. Jeśli odniesie teraz sukces na kortach im. Rolanda Garrosa, to zostanie drugim tenisistą w historii, który dwukrotnie wygrał cztery kolejne imprezy tej rangi. Dotychczas dokonał tego tylko Australijczyk Rod Laver.

RadioZET.pl/PAP/MW