Zamknij

Djokovic pogrąży się sam? Po sieci krąży zdjęcie, którym zajmują się służby

11.01.2022 13:59
Novak Djokovic
fot. CHRISTOPHE ARCHAMBAULT/AFP/East News

Novak Djokovic wciąż musi mieć się na baczności. Wszystko z powodu udostępnionego przez portugalskiego dziennikarza zdjęcia, którym obecnie zajmują się australijskie służby ds. imigracji. Istnieje podejrzenie, że Serb przekazał fałszywe informacje przed podróżą do Australii.

Ogromne zamieszanie przed Australian Open z Novakiem Djokovicem na czele wciąż trwa. Chociaż Serb jest póki co górą w sporze z władzami Australii i przywrócono mu wizę, to wciąż nie może spać spokojnie.

Jak poinformował "Guardian" sprawą Djokovica zajmuje się obecnie australijski minister ds. imigracji, Alex Hawke. Ten urzędnik może znowu anulować wizę tenisisty i doprowadzić do jego deportacji. By do takiej sytuacji mogło dojść, tamtejszym władzom musiałyby zostać przedstawione dowody wskazujące na to, że popularny "Nole" stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Novak Djokovic pogrąży się sam? Opublikował zdjęcie, którym zajmują się służby

Jak się okazuje, długo takich dowodów nie trzeba było szukać. Przed podróżą do Australii Djokovic musiał podpisać oświadczenie, że 14 dni przed lotem do tego kraju nigdzie nie podróżował. Jak wiadomo, dokument ten w imieniu Serba wypełnił jego agent, który zaznaczył, że zawodnik przed wylotem do Australii przebywał w swoim domu. Na Twitterze odnaleziono jednak zdjęcie, które może być dowodem na kłamstwo.

Z fotografii, którą można znaleźć na Twitterze portugalskiego dziennikarza Jose Margado wynika, że 25 grudnia Djokovic był w Belgradzie i spotkał się z gwiazdą piłki ręcznej, Petarem Djordjicem. Z kolei na Instagramie można natrafić na zdjęcie zrobione tego samego dnia, jak "Djoko" gra w tenisa na ulicach stolicy. Nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie fakt, że gwiazdor mieszka na co dzień... w Hiszpanii i to właśnie stamtąd udał się w podróż do Australii. Jest zatem podejrzenie, że w dokumentach wizowych skłamał i nie był w Hiszpanii przez 14 dni przed wylotem.

"Skłamanie w dokumentach wizowych jest poważnym przestępstwem podlegającym sankcjom cywilnym"

Z czym takie kłamstwo może się wiązać? "Złożenie fałszywej informacji jest poważnym przestępstwem, które podlega także sankcjom cywilnym" - taka adnotacja widniała w podpisywanym przez agenta Serba dokumencie.

Alex Hawke nie podjął jeszcze decyzji, jak postąpi w tej sprawie i czy uzna ww. zdjęcia za wiarygodne dowody. Rzecznik ministra powiedział tylko, że "Hawke dokładnie przyjrzy się sprawie, ale ze względów prawnych nie będzie jej komentować".

Decyzja o wszczęciu kolejnego postępowania mającego na celu deportowanie Djokovica zapadnie prawdopodobnie w środę. Do tego czasu wiele może się jednak jeszcze zmienić.

RadioZET.pl/Guardian