Zamknij

Czołowe tenisistki świata nie chcą grać bez udziału publiczności

17.04.2020 13:31
Simona Halep
fot. PAP/EPA

Wiceliderka światowego rankingu tenisistek Rumunka Simona Halep jest przeciwniczką rozgrywania turniejów bez udziału publiczności. Takiego rozwiązania, będącego opcją radzenia sobie z pandemią koronawirusa, nie popiera także słynna Czeszka Petra Kvitova.

- Nie uważam, by pomysł tenisa bez kibiców wypalił. Atmosfera podczas takiej imprezy byłaby zupełnie inna. Ta niesamowita pasja, którą przynoszą ze sobą fani, jest jedną z przyczyn, że wszyscy kochamy wielkie korty. Bez tego tenis byłby innym sportem - argumentowała w rozmowie z agencją dpa Halep.

Kvitova, która jak Rumunka ma w dorobku dwa tytuły wielkoszlemowe, też nie jest entuzjastycznie nastawiona do propozycji gry przy pustych trybunach.

- Myślę, że kibice są zbyt ważni w tym sporcie. To indywidualna rywalizacja i oni naprawdę mają na nas wpływ podczas gry - podkreśliła 12. rakieta świata.

Rywalizacja w międzynarodowych turniejach tenisowych została wstrzymana na początku marca i nie zostanie wznowiona przed 13 lipca. Wiadomo już również, że sierpniowa impreza WTA w Montrealu została przełożona na 2021 rok, a zgodnie z pierwotnym terminem (13-19 lipca) nie odbędą się także zawody ATP w Hamburgu.

Koronawirus paraliżuje wielkie turnieje

Wielkoszlemowy French Open, który zazwyczaj odbywa się w Paryżu na przełomie maja i czerwca, przesunięto w marcu na termin 20 września - 4 października. Tydzień wcześniej zakończyć się ma inny turniej tej rangi - nowojorski US Open. Szef Amerykańskiej Federacji Tenisowej (USTA) Mike Dowse poinformował w czwartek, że decyzja w sprawie tych zawodów zapaść powinna w czerwcu. Opcję organizacji turnieju bez kibiców określił jako bardzo mało prawdopodobną, ale całkowicie jej nie wykluczył. Wimbledon, który z kolei zaplanowany był w dniach 29 czerwca - 12 lipca, został po raz pierwszy od 1945 roku odwołany.

RadioZET.pl/PAP/AN

Posłuchaj podcastu

Więcej informacji na temat koronawirusa: