Zamknij

Chwalińska roześmiała się, gdy porównano jej tenisa do Mozarta. "Świetne"

30.06.2022 10:27
Maja Chwalińska rozśmiała się, gdy porównano jej tenisa to Mozarta. "Świetne"
fot. PAP/EPA/ANDY RAIN

Maja Chwalińska szybko, bo po dwóch meczach na Wimbledonie, doczekała się porównań swojej gry do.. Mozarta. Polska tenisistka zareagowała na nie rozbawieniem. „Te porównania są świetne po prostu” – mówiła uśmiechnięta tenisistka.

Maja Chwalińska w drugim meczu Wimbledonu przegrała z rozstawioną na 28. miejscu Alison Riske – Armitraj. 20-letnia Polka powiedziała po spotkaniu, że nie jest jeszcze gotowa do tak intensywnej gry, przez co w drugim secie zabrakło jej sił.

- W połowie drugiego seta już tak naprawdę miałam skurcze w całym ciele, przy stanie 1:3 w drugim secie poczułam, że zeszło ze mnie powietrze i moja energia spadła drastycznie. Ona była bardzo solidna i biegała do wszystkiego, a ja po prostu nie wytrzymałam już tego później - mówiła Chwalińska na konferencji prasowej po przegranym meczu z rozstawioną z numerem 28. Amerykanką.

Polka wygrała pierwszego seta 6:3 i prowadziła w drugim, ale ostatecznie przegrała go 1:6, a trzeciego 0:6.

Polka po meczu udzieliła też wywiadu dziennikarzowi Polsatu Sport, który pochwalił jej grę na Wimbledonie. „Londyńczycy cię kochają, a nie tylko Polacy, którzy tu mieszkają. Te slice’y to arcydzieła jak Mozart czy Czarodziejski Flet” – stwierdził.

Chwalińska po usłyszeniu tego komplementu uśmiechnęła się i roześmiała. - Te porównania są świetne po prostu. Bardzo mi miło – odpowiedziała krótko.

RadioZET.pl/Polsat Sport/PAB