Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

AO: Murray walczył jak lew, ale odpadł w pierwszej rundzie

14.01.2019 14:00
xxx sport

Brytyjski tenisista Andy Murray przegrał z rozstawionym z "22" Hiszpanem Roberto Bautistą Agutem 4:6, 4:6, 7:6 (7-5), 7:6 (7-4), 2:6 w 1. rundzie Australian Open. Triumfator trzech imprez wielkoszlemowych zapowiedział wcześniej, że będzie to jego ostatni występ w Melbourne.

Andy Murray fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

31-letni Szkot zwołał w piątek konferencję, na której poinformował, że będzie to jego ostatni start w Australian Open. Nie wykluczył wówczas, że może być również ostatnim turniejem w karierze, choć chciałby, aby był nim lipcowy Wimbledon. Były lider światowego rankingu od dłuższego czasu zmaga się z kłopotami z biodrem.

Australian Open: Murray - Bautista Agut

W poniedziałek zaimponował wolą walki. Wyraźnie nie był w pełni sprawny i nie był w stanie biegać do posyłanych przez Bautistę Aguta wzdłuż linii piłek. Mimo to odrobił stratę dwóch setów. Gdy wygrał swojego pierwszego, zacisnął triumfalnie pięść i wydał z siebie długi, głośny krzyk. Publiczność, wśród której byli m.in. jego matka Judy oraz specjalizujący się w grze deblowej brat Jamie, żywiołowym dopingiem wspierała go w tej walce z nie tylko Hiszpanem, ale i ograniczeniami własnego ciała.

W decydującej partii nie był już w stanie nawiązać walki z rywalem i po czterech godzinach i dziewięciu minutach musiał uznać jego wyższość. Tuż po meczu Hiszpan przeszedł na stronę kortu Brytyjczyka, by go uściskać. Kibice na trybunach zgotowali mu owację na stojąco, a organizatorzy wyświetlili film, w których zawodniczki i zawodnicy ze światowej czołówki gratulowali Murrayowi jego osiągnięć oraz dziękowali za to, jaką jest osobą.

- Andy zasłużył na taką atmosferę - podkreślił Bautista Agut.

Szkot pożegnał się z australijską publicznością, a jednocześnie dał jej nadzieję, że być może zmieni zdanie.

- To było niewiarygodne. Grałem tu przez tyle lat. Jeśli to był mój ostatni mecz, to był to wspaniały sposób na zakończenie. Dałem z siebie naprawdę wszystko. Może zobaczymy się ponownie. Spróbuję wszystkiego, co możliwe - zadeklarował.

Andy Murray w Australian Open

Szkot pięć razy dotarł w przeszłości do finału turnieju w Melbourne, ale nigdy go nie wygrał. Poprzednią edycję opuścił właśnie z powodu problemów zdrowotnych. Na początku ubiegłego roku przeszedł operację prawego biodra. Do rywalizacji wrócił w czerwcu. Wystąpił potem tylko w czterech imprezach, a sezon zakończył już we wrześniu, chcąc skupić się na przygotowaniach do kolejnego. Obecny rozpoczął startem w Brisbane, gdzie odpadł w drugiej rundzie. Obecnie jest 229. na światowej liście i korzysta z tzw. zamrożonego rankingu.

Murray ma w dorobku trzy tytuły wielkoszlemowe - w 2013 i 2016 roku triumfował w Wimbledonie, a siedem lat temu zwyciężył w US Open.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń