AO: Angelique Kerber rozbita, do domu wraca też Maria Szarapowa

Krzysztof Sobczak
20.01.2019 12:00
Angelique Kerber
fot. PAP/EPA

Rozstawiona z "2" Angelique Kerber i turniejowa "30" Maria Szarapowa na czwartej rundzie zakończyły swój udział w tegorocznym Australian Open. Niemka nie miała nic do powiedzenia w starciu z Amerykanką Danielle Collins (35. WTA), natomiast Rosjanka uległa reprezentantce gospodarzy Ashleigh Barty (15. WTA).

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Porażka Kerber jest o tyle szokująca, że 25-letnia Collins potrzebowała do zwycięstwa niespełna godzinę i oddała trzykrotnej mistrzyni turniejów wielkoszlemowych ledwie dwa gemy. Amerykanka wygrała 6:0, 6:2.

Zobacz także

- Próbowałam wszystkiego, a nic nie skutkowało. Serwis szwankował od początku, zresztą nic mi dziś nie wychodziło. Mogłam tylko reagować na to, co zrobi przeciwniczka. To nie był mój mecz, to nie był mój dzień. Takie rzeczy niestety się zdarzają w tenisie - skomentowała tenisistka trenująca na co dzień w podpoznańskim Puszczykowie.

W ćwierćfinale Danielle Collins zmierzy się ze swoją rodaczką Sloane Stephens lub Anastazją Pawluczenkową.

Australian Open 2019: Porażka Szarapowej

Lepiej spisała się Masza, ale to też nie wystarczyło do wyeliminowania ostatniej pozostającej w stawce Australijki. Spotkanie trwało blisko 2,5 godziny i zakończyło się triumfem Barty 4:6, 6:1, 6:4. W poprzedniej rundzie Szarapowa ograła broniącą tytułu Caroline Wozniacki.

- Od początku do końca mecz był na styku. W trzecim secie stworzyłam sobie komfortową sytuację, ale potem praktycznie wszystko zaprzepaściłam, marnując wiele szans. Szarapowa to wielka mistrzyni. Nie poddała się do ostatniej piłki, ani przez moment nie widziałem w jej oczach rezygnacji. Nic lepszego niż takie zwycięstwo na tym pięknym obiekcie i przy cudownej publiczności, która stworzyła niesamowitą atmosferę, nie mogło mi się przytrafić - oceniła Barty.

Teraz na drodze Australijki stanie Petra Kvitova, która wyrzuciła z turnieju jedną z rewelacji Amandę Anisimovą. Czeszka wygrała 6:2, 6:1.

RadioZET.pl/PAP/KS