Szef unii biathlonowej tuszował doping wśród Rosjan? Szokujące ustalenia

20.04.2018 13:26
xxx sport

Kierujący Międzynarodową Unią Biathlonową (IBU) od jej powstania w 1992 roku Anders Bessenberg może mieć poważne kłopoty. Jak wynika ze śledztwa prowadzonego przez WADA, Rosjanie płacili Norwegowi za tuszowanie dopingu wśród sportowców z tego kraju.

Andrers Bessenberg, prezydent IBU fot. imago/Eibner Europa/EAST NEWS

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Bessenberg miał otrzymywać łapówki w gotówce i "w naturze", czyli w postaci opłacanych przez Rosjan prostytutek. Wiedział też o wszystkich przypadkach stosowania niedozwolonych substancji przez biathlonistów z tego kraju i nie reagował. Płacono mu za milczenie.

WADA zainteresowała już tą aferą austriacką policję, a ta również norweską. Przeszukano siedzibę IBU w Salzburgu oraz posiadłość Bessenberga w Oslo. Odbyły się już pierwsze przesłuchania w tej sprawie.

Prezydent IBU chronił dopingowiczów?

Bessenber miał przyjąć 250 tysięcy dolarów łapówki za krycie 17 z 22 Rosjan występujących w Pucharze Świata, których podejrzewano o doping. Ofertę korupcyjną w postaci 100 tys. dolarów otrzymali także członkowie zarząd IBU i przyjęli ją w zamian za powierzenie Tiumieniowi organizacji mistrzostw świata w 2021 roku. Po protestach opinii publicznej tę decyzję cofnięto.

Władze Międzynarodowej Unii Biathlonowej miały być przekupowane przez ponad dekadę.

Bessenberg zaprzecza

- Nigdy nie przyjąłem ani jednej korony i w ani jednym przypadku dopingu nie zataiłem żadnych informacji - stwierdził Norweg na antenie stacji NRK. Wyraził też nadzieję, że do wrześniowych wyborów władz unii wszystko się wyjaśni.

Na razie jednak zarówno Anders Bessenberg, jak i sekretarz generalna IBU Nicole Resch na czas trwania dochodzenia ustąpili ze swoich stanowisk. Tego pierwszego obciążają jeszcze doniesienia "Le Monde", który dysponuje nagraniami, na których Rosjanie zastanawiają się, ile pieniędzy zmieści się do walizki.

Jeśli policja wykaże winę Bessenberga, może mu grozić do pięciu lat pozbawienia wolności za korupcję i do trzech za ukrywanie dopingu.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS

Oceń