Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Sven Hannawald podszedł do Kobayashiego. Wymowna scena przed kamerami TVP

01.01.2019 17:36
xxx sport

Ryoyu Kobayashi zwyciężył w drugim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen. Tuż po wygranej w trakcie wywiadu z TVP do Japończyka podszedł Sven Hannawald.

Hannawald i Kobayashi fot. Twitter

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W pierwszej części sezonu Ryoyu Kobayashi nie ma sobie równych. Kiedy wszyscy przed Turniejem Czterech Skoczni zastanawiali się czy Japończyk będzie w stanie wygrywać, ten nie zważając na żadne komentarze dalej triumfuje.

W Garmisch-Partenkirchen 22-latek znów stanął na najwyższym stopniu podium i jest na dobrej drodze do wyrównania osiągnięcia Svena Hannawalda i Kamila Stocha, którzy wygrali we wszystkich czterech zawodach jednej edycji TCS. Po noworocznym zwycięstwie, gdy Kobayashi udzielał wywiadu dla Telewizji Polskiej doszło do symbolicznej sceny. Do skoczka podszedł Hannawald, nisko się pokłonił i pogratulował zwycięstw. Maciej Kurzajewski uznał to za „namaszczenie”.

Sam Japończyk uważa, że nie zdoła wygrać czterech konkursów. Zawodnik nie chce zwiększać na sobie presji lub nie wierzy, że obecna forma może mu na to pozwolić.

- Nie sądzę, abym wygrał tutaj cztery konkursy. Kamil i Sven byli ekstremalnie silni, gdy przechodzili do historii. Ja nie jestem jeszcze na takim poziomie jak oni – powiedział.

- Trzeba się cieszyć ze skoków, trzeba czerpać radość z tego, co się robi. Wtedy wyniki przychodzą o wiele prościej i łatwiej niż to mogłoby się wydawać – dodał.

Ryoyu Kobayashi ma 2,3 punktu przewagi nad drugim Markusem Eisenbichlerem. Japończyk zaznaczył, że czuje, jak Niemiec depcze mu po piętach. Kolejna walka między tymi zawodnikami już 4 stycznia podczas trzeciego konkursu w Innsbrurcku.

RadioZET.pl/Twitter/MW

Oceń