Stefan Hula skomentował niedzielny konkurs w Zakopanem

28.01.2018 19:57
sport

W niedzielnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem Stefan Hula zajął czwarte miejsce - najlepsze w karierze. Do podium zabrakło mu 0,3 pkt i choć czuje z tego powodu lekkie rozczarowanie przyznał, że przed zawodami taki wynik brałby w ciemno.

Stefan Hula fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W sobotę był pewnym punktem drużyny, która po raz pierwszy w historii wygrała zawody na Wielkiej Krokwi. W niedzielę skok lepszy o pół metra dałby mu podium. Po pierwszej serii był niespodziewanym liderem.

- W drugiej próbie popełniłem mały błąd na progu i niestety odrobinę zabrakło. Co zrobić? Czuje trochę rozczarowanie, ale gdyby ktoś mi powiedział wcześniej, że wygramy "drużynówkę", a indywidualnie będę czwarty, to brałbym taki wynik w ciemno - przyznał.

- Ogromnie się cieszę, bo moje skoki są naprawdę dobre i pokazują, że nawet mogę walczyć o podium. Zebrałem kolejne nowe doświadczenie. Pierwszy raz jechałem w konkursie jako ostatni. To naprawdę fajna sprawa. Ogólnie ten weekend przyniósł same pozytywy - dodał.

Zagłosuj

Czy Stefan Hula zasłużył na podium w Zakopanem?

W niedzielę duży wpływ na rywalizację miał wiatr. Szczególnie ciężkie warunki miała w pierwszej serii czołowa dziesiątka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W efekcie żadnego z tych zawodników nie było w czołowej szóstce, a Kamil Stoch nie zdołał nawet awansować do finałowej rundy i został sklasyfikowany na 38. miejscu.

- Nie było łatwo, kręciło wiatrem i trzeba było mieć trochę szczęścia. Kamilowi najwyraźniej go zabrakło, bo to jest niemożliwe żeby w normalnych warunkach oddał taki skok. To jest urok tego sportu - powiedział Hula.

Sam na brak szczęścia i kłopoty z wiatrem nie narzekał.

- Gdybym oddał taki sam skok jak w pierwszej serii, to odległość byłaby lepsza. To był dobry skok, ale odrobinę za krótki - podkreślił.

RadioZET.pl/PAP/mw

Oceń