Piotr Żyła: Bywa też tak, że po konkursie chce mi się płakać

02.01.2019 22:45
xxx sport

Piotr Żyła należy w tym sezonie do absolutnej czołówki Pucharu Świata w skokach narciarskich, co zawdzięcza między innymi zmianie podejścia do mediów. Dlaczego ograniczył kontakt z dziennikarzami?

Piotr Żyła fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/EAST NEWS

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Prawda jest taka, że od pewnego czasu jestem tak skoncentrowany, że przez kilkanaście minut po zawodach trudno mi cokolwiek powiedzieć. Dlatego, gdybym nawet się zatrzymał do rozmowy, to pewnie bym się nie odezwał. To wszystko przez to, że jeszcze długo pozostaję w swoim świecie. W ten stan wprowadzam się już na pewien czas przed konkursem. Kiedyś miałem inne sposoby na koncentrację. Teraz je zmieniłem - powiedział w rozmowie z Onet Sport.

Nowej metody koncentracji nie chciał jednak zdradzić. - To jest nasza tajemnica, więc nie chciałbym jej zdradzać. Może kiedy, ale na razie to jest ściśle tajne - przyznał.

Przyznał też, że często trudno jest mu zapanować nad emocjami. - Bywa też tak, że po pewnym czasie po konkursie chce mi się płakać - zdradził.

Piotr Żyła w tym sezonie bardzo dobrze radzi sobie na skoczni. W klasyfikacji generalnej zajmuje drugie miejsca - za Ryoyu Kobayashim i przed Kamilem Stochem.

TO RÓWNIEŻ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/Onet Sport/AN

Oceń