Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

PŚ w Sapporo: Triumf Kamila Stocha, Kot czwarty!

12.02.2017 08:44
xxx sport

Kamil Stoch wygrał niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w japońskim Sapporo i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej cyklu. Maciej Kot, który w sobotę był współtriumfatorem, zajął czwarte miejsce.

stoch fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Skoki nie wychodziły mi tak, jakbym sobie tego życzył, miałem problemy w locie. Wiem nad czym mam teraz pracować, jest plan działania na kolejne zawody, który jak sądzę przyniesie pożądane efekty - przyznał Stoch po sobotnich zawodach, w których zajął 18. miejsce.

W niedzielę wziął rewanż. Dalekie loty zwiastował już skok próbny w kwalifikacjach, w którym osiągnął 136,5 m. Była to jego najlepsza próba w Sapporo. W pierwszej serii punktowanej poszybował o metr dalej i na półmetku był drugi.

Prowadził Wellinger, który uzyskał 140,5 m, ale w lepszych warunkach niż Polak, stąd jego przewaga wynosiła mniej niż wynikałoby z różnicy odległości, bo tylko 1,3 pkt. Trzeci po skoku na 133 m był Kot, ale wyraźnie było widać, że sobotniemu zwycięzcy w ostatniej fazie lotu zabrakło noszenia.

Finał, rozgrywany przy prószącym śniegu, długo był dość sennym spektaklem. "Odpalił" dopiero Słoweniec Peter Prevc, który poszybował na 138 m. Cztery metry dalej doleciał Norweg Daniel Andre Tande, ale miał kłopoty z bezpiecznym i stylowym wylądowaniem. Po chwili Kraft osiągnął jednak 144 m, czym wyrównał osiągnięcie Kota z kwalifikacji. Skok Polaka nie był wówczas punktowany, ale Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) postanowiła uznać go za rekord Okurayamy, który Austriak wyrównał.

Wówczas jury zawodów zdecydowało się obniżyć rozbieg, choć na górze pozostało tylko czterech zawodników. Norweg Robert Johansson osiągnął 133 m, a skaczący po nim Kot - 138. Miał jednak jeszcze lepsze warunki wietrzne niż Kraft i odjęciem z tego tytułu aż 25,9 pkt nie pozwoliło mu wyprzedzić Austriaka.

Uczynił to Stoch. 140 m, pięć "19" za styl, mniejsza niż rywale ujemna kompensacja za wiatr i wyraźne prowadzenie. Zamykający konkurs Wellinger nie poradził sobie z tak wysoko zawieszoną poprzeczką, a do tego był ściągany z belki startowej z powodu zbyt silnych podmuchów powietrza. Ostatecznie w gorszych warunkach niż pozostali zawodnicy z czołówki uzyskał 132 m i zdenerwowany machnął rękami po wylądowaniu. Wiedział, że nie wygrał, ale po raz czwarty w sezonie zajął drugie miejsce, a po raz szósty zmieścił się w "trójce".

Trzeci był Kraft, który od pięciu konkursów nie schodzi z podium. Tuż za nim Kot, który też na pewno bardzo miło będzie wspominał Japonię.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń