PŚ w Engelbergu: Podium Stocha w trudnych warunkach. Wygrana Fannemela

16.12.2017 17:38
xxx sport

Kamil Stoch zajął trzecie miejsce w sobotnim konkursie indywidualnym rozgrywanym w szwajcarskim Engelbergu. Zwyciężył Anders Fannemel, który o 0,1 punktu wyprzedził drugiego Richarda Freitaga.

Kamil Stoch fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zagłosuj

Czy Kamil Stoch wygra niedzielny konkurs w Engelbergu?

W czasie zawodów zawodnicy musieli zmagać się z padającym śniegiem i wiatrem w plecy. Konkurs rozpoczął Jonathan Learoyd, który poleciał na 119 metr. Pierwszym z biało-czerwonych był Jakub Wolny. Nasz zawodnik uzyskał 116 metrów, ale w trakcie lądowania podskoczyła mu narta, przez co dostał słabsze noty. Kibiców zaskoczył Halvor Egner Granerud. Norweg skoczył aż 132 metry i objął prowadzenie. Z kolei Andreas Stjernen skoczył 133 metry, ale upadł. Na szczęście zawodnik szybko wstał i pokazał ręką, że wszystko jest w porządku.

124 metry skoczył Maciej Kot. Reprezentant Polski miał 5,2 punktów dodane za wiatr. Tuż po nim skakał Stefan Hula – 120 metrów. Nieco lepiej zaprezentował się Piotr Żyła, który oddał skok na odległość 127 metrów. Kilka chwil później na belce pojawił się Dawid Kubacki, który poleciał o metr dalej od Żyły.

Ostatni z biało-czerwonych, Kamil Stoch oddał skok na odległość 125,5 metra. To nie była najlepsza próba 30-latka, ale ze względu na niesprzyjające warunki został sklasyfikowany na czwartym miejscu. Jedynym, który uzyskał lepszą notę końcową od Stocha był Richard Freitag. Lider Pucharu Świata o zaledwie 0,8 punktu wyprzedzał Polaka.

Po pierwszej serii na prowadzeniu był Anders Fannemel.  Aż trzech biało-czerwonych uplasowało się w pierwszej dziesiątce: Stoch był 5., Żyła 8., Kubacki 10. Maciej Kot zajmował 16. pozycję, a Hula 22. Jedynie Jakub Wolny nie zdołał awansować do serii finałowej i zakończył zawody na 34. lokacie.

W drugiej serii pierwszym polskim skoczkiem był Stefan Hula, który oddał dokładnie taki sam skok, jak w serii pierwszej – 120,5 metra. Hula został sklasyfikowany na drugiej pozycji ex aequo z Manuelem Fettnerem. Kapitalnie skoczył Andreas Wellinger. Zajmujący 21. miejsce po pierwszej serii, Niemiec skoczył 133,5 metra i objął prowadzenie.

Maciej Kot poleciał na odległość 126 metrów i został sklasyfikowany na trzeciej pozycji, przegrywając ze Stefanem Kraftem o 4,3 punktu. 127,5 metra skoczył Dawid Kubacki, ale nie zdołał przebić się na pozycję lidera. Z kolei Piotr Żyła skoczył 123,5 metra.

Prawdziwą petardę odpalił Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski skoczył 129,5 metra i ostatecznie zajął trzecie miejsce. Zwyciężył Anders Fannemel, który wyprzedził Richarda Freitaga o 0,1 punktu.

Natomiast Dawid Kubacki zakończył zawody na 8. miejscu, Żyła był 10., Kot 17., a Hula 22.

RadioZET.pl/mw

Oceń