Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

MŚ w Seefeld: Piotr Żyła miał proroczą wizję [WIDEO]

02.03.2019 10:04
xxx sport

Okoliczności zdobycia medali przez Dawida Kubackiego i Kamila Stocha w piątkowym konkursie mistrzostw świata w Seefeld przejdą do historii sportu. Jako pierwszy nadchodzący sukces dostrzegł Piotr Żyła, który zwykł mawiać, że "skoki narciarskie to stan umysłu".

Piotr Żyła fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Po drugim skoku Dawida wiedziałem, że ostatecznie zajmie wyższą pozycję. Z czasem zacząłem liczyć na pierwszą dziesiątkę, nawet pierwszą szóstkę. Nagle podszedł do mnie Piotrek (Żyła - PAP) i powiedział, że Dawid to wygra, a Kamil też będzie na podium - zdradził Adam Małysz, dyrektor ds. skoków i kombinacji w PZN.

- Piotrek stał z boku i cały czas mi mówił, że skoczyłem na medal. Powoli się chyba robi prorokiem - dodał Kubacki.

Żyła regularnie stara się przekonać dziennikarzy, żeby nie próbowali zrozumieć uprawianej przez niego dyscypliny sportu. - Skoki narciarskie to stan umysłu - powiedział po styczniowym konkursie w Zakopanem.

Żyła wprowadza się w stan wyjątkowej koncentracji

Dwa tygodnie wcześniej, przy okazji Turnieju Czterech Skoczni, zdradził natomiast, że przed zawodami wprowadza się w stan wyjątkowej koncentracji, który odcina go od bodźców zewnętrznych.

- Jestem tylko ja i skocznia. Nie ma nic więcej. Potrzebuję trochę czasu na wyjście z tego stanu i dlatego po zawodach czasem nie zatrzymuję się na rozmowy - tłumaczył.

Być może dzięki takim praktykom Żyła widział, co się szykuje. Śnieg zaczął zalegać w torach i uniemożliwiał najlepszym na półmetku nabrać odpowiedniej prędkości na rozbiegu.

Kubacki w drugiej próbie uzyskał 104,5 m, co okazało się najlepszą odległością dnia. Żaden z dziewięciu czołowych po pierwszej serii zawodników nie osiągnął stu metrów.

Analiza prędkości skoczków na progu wypada jednoznacznie. Kubacki w finałowej serii był szybszy od lidera Ryoyu Kobayashiego aż o 2,7 km/h. W pierwszej serii to Japończyk uzyskał o 0,3 km/h większą prędkość.

Polscy skoczkowie do znudzenia powtarzają, że skupiają się tylko na swojej pracy, że nie myślą o pogodzie, czy rywalach, tylko o tym, aby oddać jak najlepszy skok, gdyż tylko na to mają wpływ. Zapewniali także, że mistrzostwa świata starają się traktować, jak każdy inny konkurs.

- Druga seria była kwestią wiary, ale bardziej chodziło o to, czy ktoś się podda, załamie i powie, że to koniec, czy jednak zrobi to, co potrafi najlepiej, bo zawody kończą się po dwóch skokach - podkreślił Stoch.

Te słowa tylko potwierdzają, że trudno o lepszą definicję skoków narciarskich niż stwierdzenie proroka Żyły, że są stanem umysłu.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń