Dramat norweskiego skoczka. Po raz czwarty zerwał więzadła krzyżowe

10.11.2017 15:50
xxx sport

Jeden z najlepszych norweskich skoczków narciarskich Kenneth Ganges straci cały sezon 2017/2018 ze względu na zerwanie więzadeł krzyżowych w lewym kolanie. To już czwarta tak poważna kontuzja w karierze 28-latka.

Kenneth Gangnes fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Najlepszy okres w karierze Gangnes przeżywał w 2016 roku. Zdobył srebrny i złoty (w drużynie) medal mistrzostw świata w lotach narciarskich, a w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata stanął na najniższym stopniu podium. Niestety kariera Norwega wielokrotnie była przerywana przez poważne kontuzje.

W 2010 i 2013 roku Gangnes zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Trzy lata później identycznej kontuzji nabawił się w prawym kolanie. Pauzował przez 17 miesięcy, powrócił do rywalizacji w cyklu Letniej Grand Prix, a w ostatnią sobotę, już na śniegu, został wicemistrzem kraju na normalnej skoczni w Oslo. Był największą nadzieją Norwegów na udany występ na igrzyskach olimpijskich w Pjongczang, ale po czwartkowym treningu jest pewne, że do Korei nie poleci.

28-latek po jednym ze skoków próbnych w Oslo złapał się za kolano i od razu wiedział, że uraz jest poważny. Rezonans wykazał zerwanie więzadeł, znów w lewym kolanie.

- Już po wylądowaniu poczułem ogromny ból w kolanie. Jestem rozzłoszczony i zmęczony. W tym momencie, po otrzymaniu diagnozy, nie mam nic do powiedzenia. Muszę odpocząć i następnie przygotować się do drogi, która mnie czeka w kolejnych miesiącach. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu czeka mnie operacja. Cieszę się, że mam wokół siebie ludzi, którzy stale mnie wspierają. Doceniam to - powiedział w rozmowie z nettavisen.no.

Mimo czwartej tak poważnej kontuzji i czekającej go kilkunastomiesięcznej przerwy Gangnes zapowiada, że podejmie walkę i nie zamierza w ten sposób kończyć kariery.

Trener załamany

- To niezwykle smutna wiadomość. Kenneth sumiennie przepracował zimę i lato, aby w pełni sił wstąpić w sezon olimpijski. Jego dyspozycja wyglądała bardzo obiecująco, zarówno sportowo, jak i zdrowotnie. Jego ostatnia rehabilitacja była profesjonalnie zarządzana. Zawodnik cierpliwie realizował przygotowany dla niego program i wszystko przebiegało zgodnie z planem. Kolejny uraz pokazuje tylko, jak duże obciążenie muszą znosić jego kolana - ocenił Alexander Stoeckl, trener norweskich skoczków.

Sezon 2017/2018 rozpocznie się w przyszły weekend, 18-19 listopada, w Wiśle. W inauguracyjnych konkursach nie zobaczymy m.in. kontuzjowanego Gregora Schlierenzauera oraz Domena Prevca, który nie znalazł uznania w oczach trener Słoweńców Gorana Janusa.

RadioZET.pl/skijumping.pl/KS

Oceń