PŚ w Wiśle: Zaskakujący zwycięzca, drugie miejsce Stocha!

19.11.2017 16:52
xxx sport

Junshiro Kobayashi zwyciężył w indywidualnym konkursie na skoczni imienia Adama Małysza. Świetne drugie miejsce zajął Kamil Stoch. Na najniższym stopniu podium znalazł się Stefan Kraft.

Kamil Stoch fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pierwszym z Polaków, który zasiadł na belce był Jakub Wolny. Skoczek uzyskał 113 metrów. W międzyczasie zdyskwalifikowany został Tim Zajc. Z bardzo dobrej strony pokazał się Junshiro Kobayashi, który skoczył 124 metry. Taki sam rezultat odniósł Stefan Hula, który z Japończykiem przegrał na punkty. Mimo to polski zawodnik mógł cieszyć się z awansu do drugiej serii. O metr dalej poleciał Dawid Kubacki, ale on również przegrał z Kobayashim. Dobrze zaprezentował się Piotr Żyła – 122 metry. O pół metra dalej lądował Maciej Kot, a metr bliżej od Żyły skoczył Stoch. Niesamowity ścisk panował w czołówce, gdzie na prowadzeniu był Richard Freitag – 126 metrów. Chociaż Stefan Kraft skoczył pół metra dalej, Austriak stracił do Niemca 1,3 punktu.

Do drugiej serii nie zdołali awansować: Jakub Wolny (32. miejsce) i Aleksander Zniszczoł (38. miejsce). Reszta biało-czerwonych zakwalifikowała się do serii finałowej w pierwszej dziesiątce: Dawid Kubacki był czwarty, Maciej Kot siódmy, Kamil Stoch ósmy, Piotr Żyła dziewiąty, a Stefan Hula dziesiąty.

O wielkim pechu może mówić Daiki Ito. Japończykowi po skoku na 126 metrów wypięło się wiązanie w prawej narcie, lecz na szczęście nic groźnego mu się nie stało. Chwilę później niezły skok miał Pius Paschke, który po skoku na 125,5 metra objął prowadzenie.

Warunki zaczęły się poprawiać o czym świadczyły coraz dalsze skoki. Najpierw doskonale zaprezentował się Daniel Huber. Austriak skoczył 131 metrów. A po nim Andreas Wellinger wylądował na 127 metrze. Daniel Andre Tande poleciał 1,5 metra dalej od niemieckiego skoczka. Po tak dalekich skokach, wszyscy kibice czekali na to, co pokażą Polacy.

Najpierw Stefan Hula uzyskał 124 metry, a po nim Żyła 125 metrów. Tuż po nich kapitalnie skoczył Kamil Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski uzyskał 129,5 metra i został liderem. Źle natomiast wyglądała próba Macieja Kota. Skoczek miał problemy w po skoku na 117,5 metra został sklasyfikowany na 13. pozycji.

Kolejni zawodnicy nie potrafili sobie poradzić z warunkami, jakie panowały na skoczni imienia Adama Małysza. Wśród nich był także Dawid Kubacki, który skoczył zaledwie 120,5 metra. Bardzo dobrą próbę miał Junshiro Kobayashi – 126,5 metra. Japończyk wyprzedził Kamila Stocha i zagwarantował sobie miejsce na podium.

Na górze skoczni została dwójka: Kraft i Freitag. Ten pierwszy skoczył jedynie 124,5 metra i nie dał rady wyprzedzić ani Japończyka ani Kamila Stocha. Z kolei Niemiec wylądował na 120 metrze i stracił miejsce w pierwszej trójce, meldując się na czwartej lokacie.

Ostatecznie zwyciężył Junshiro Kobayashi, za nim na drugim miejscu uplasował się Kamil Stoch i trzeci był Stefan Kraft. Pozostali Polacy również uzyskali optymistyczne wyniki: Piotr Żyła i Stefan Hula ex aequo zajęli siódmą pozycję, Dawid Kubacki był dziesiąty, a Maciej Kot 19.

RadioZET.pl/mw

Oceń