Kamil Stoch opowiedział o kryzysie w swojej karierze

15.04.2018 11:57
sport

Kamil Stoch otwarcie przyznał, że zdarzyły mu się chwile zwątpienia. Najgorzej było po igrzyskach olimpijskich w Soczi, kiedy zdobył dwa złote medale.

Kamil Stoch fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Ostatni sezon został zdominowany przez skoczka z Zębu, który wygrał Turniej Czterech Skoczni, Willingen Five, Raw Air, Planica 7 oraz zdobył Kryształową Kulę. Oprócz tego z igrzysk w Pjongczangu przywiózł złoto i brąz. Jednak jego kariera stanęła pod znakiem zapytania, kiedy Stocha dopadł kryzys w sezonie 2015/16.

- To było cztery czy pięć lat temu. Takie momenty, że rzeczywiście czasem coś pójdzie nie tak. Wtedy jest pierwszy strzał w głowę: „jesteś po prostu kiepski”.  Teraz nauczyłem się i doświadczyłem wielu rzeczy. To nie był problem z przełykaniem porażki. Był problem z przygotowaniem się do konkretnego zadania, które mam wykonać. Porywałem się z motyką na słońce – powiedział lider polskiej kadry w rozmowie ze sport.tvp.pl.

Największy kryzys przyszedł po igrzyskach w Soczi.

- Wydawało mi się, że cały okres przygotowawczy przepracowałem najlepiej jak potrafiłem, a przyszła zima i kompletnie nie potrafiłem sobie poradzić. Może za bardzo się nastawiałem niepotrzebnie, bo były duże oczekiwania wobec mnie i całej drużyny – tłumaczył.

Kamil Stoch: Żona musiała mną konkretnie wstrząsnąć

30-latek podkreślił ważną rolę swojej żony, która wspierała go w najcięższych momentach.

-  Bywały takie momenty, kiedy żona musiała mną konkretnie wstrząsnąć i pomóc mi uwierzyć w siebie, że jednak te dwa złote medale nie wzięły się z przypadku, ale sam na nie zapracowałem. I skoro je osiągnąłem, to wiem, jak to się robi.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

Poczta Polska wypuści znaczek ze Stochem. Zaprojektowała go jego żona

Kamil Stoch: Nagrody są lipne

RadioZET.pl/TVP Sport/MW

Oceń