Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kamil Stoch skomentował zdobycie brązowego medalu

21.01.2018 21:25
sport

Kamil Stoch wraca z niemieckiego Oberstdorfu z dwoma medalami mistrzostw świata w lotach – swoimi pierwszymi w kolekcji. Indywidualnie wywalczył srebro, z drużyną brąz. Skoczek z Zębu nie ukrywał, że ostatniego dnia dopadało go zmęczenie.

Kamil Stoch fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- W niedzielę miałem najgorszy dzień ze wszystkich. Ale miałem prawo być już trochę zmęczony i czerpałem z rezerw energetycznych. Na szczęście trener zbudował tak mocną drużynę, że ja nie musiałem robić nic nadzwyczajnego, tylko skoczyć na tyle, na ile byłem w stanie, a i tak się udało - powiedział.

Polacy niemal do samego końca walczyli z Niemcami o brązowy medal. Na półmetku rywalizacji znajdowali się na czwartej pozycji. Ustępowali Norwegom, Słoweńcom i właśnie Niemcom.

Zagłosuj

Czy Kamil Stoch utrzyma formę do igrzysk olimpijskich?

- Nie patrzyłem na wyniki, chociaż będąc na górze musiałem. Jako że jechałem ostatni, więc musiałem wiedzieć, który pojadę w ostatniej kolejce, przecież dobrze się nie spóźnić na start. Ale starałem się oddalać od siebie myśli, ile mam skoczyć, ile inni skoczyli. Tylko patrzyłem po kim mam jechać – przyznał.

Stoch zapewnił, że nie czuł nerwów przed ostatnim skokiem.

- Nie było nerwów, tylko chciałem po prostu skoczyć najlepiej jak potrafię, ale podświadomie wiedziałem, że muszę przyjąć to, co jest i jak jest - powiedział.

Przed rywalizacją Polacy byli typowani przez ekspertów na drugim miejscu. Wydawało się, że będą o nie walczyć z Niemcami. Tak przynajmniej wynikało z konkursów indywidualnych. Finalnie drugie miejsce zajęli Słoweńcy.

- Dyspozycja Słoweńców mnie nie zaskoczyła. Skakali tutaj dobrze. Anze Semenic zrobił im niezłą robotę. Poza tym Peter Prevc jest, co by nie mówić, mistrzem świata w lotach. Potencjał mają zatem ogromny – ocenił Stoch.

Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi przyznał, że cztery dni mistrzostw świata dały mu się już we znaki.

- Walczę już od jakiegoś czasu, a to dopiero połowa sezonu. Teraz już powinno pójść z górki. Każdy ma prawo być zmęczony. To był długi weekend, cztery dni lotów to można poczuć w nogach - powiedział.

RadioZET.pl/PAP/mw

Oceń