Kamil Stoch cudem uniknął powtórki z Innsbrucka

21.01.2017 20:05
sport

Kamil Stoch po raz drugi w tym sezonie miał problemy z wiązaniami. Tym razem na szczęście zdołał pokonać kłopoty i szczęśliwie wylądował.

Kamil Stoch fot. EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W serii próbnej przed trzecim konkursem Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku Stochowi wypięła się narta. Dwukrotny mistrz olimpijski zaliczył upadek, po którym istniało ryzyko, że nie będzie mógł wystąpić w zawodach i straci szansę na triumf w końcowej klasyfikacji. Na szczęście skończyło się na strachu.

Teraz wszystko zakończyło się jeszcze bardziej szczęśliwie. Polak miał problemy w locie i przy lądowaniu, ale zdołał ustać skok, dzięki czemu zapewnił naszej ekipie 2. miejsce w konkursie drużynowym w Zakopanem.

- Miałem trochę problemów, bo praktycznie cały lot był krzywy. Chciałem dobrze wylądować telemarkiem. Musiałem wykonać głębszy wypad. W tym momencie wyrwało mi zapięcie z narty. Na szczęście nic złego się nie stało - przyznał Stoch po swojej próbie.

- Nie jestem jeszcze w stanie nic powiedzieć. Jeszcze nie skonsultowałem tego z chłopakami z serwisu. Musimy przeanalizować fazę lotu i wtedy dopiero zobaczymy jak do tego doszło - dodał Grzegorz Sobczyk, asystent Stefana Horngachera. Taka sytuacja więcej nie może się powtórzyć.

W niedzielę skoczków czeka konkurs indywidualny. Początek zmagań o godzinie 16.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS

Oceń