Ewa Bilan-Stoch do kibiców: Część tej statuetki należy do Was

08.01.2018 14:51
xxx sport

Ewa Bilan-Stoch tak bardzo stresowała się swoim przemówieniem na Balu Mistrzów Sportu, że zapomniała przekazać kibicom bardzo ważnej informacji od mistrza Kamila Stocha.

Ewa Bilan-Stoch fot. EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kamil Stoch po raz drugi w karierze wygrał Turniej Czterech Skoczni (i to w jakim stylu!) i po raz drugi triumfował w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" oraz Telewizji Polsat na najlepszego sportowca 2017 roku. Ze względu na ostatni konkurs TCS skoczka zabrakło na gali, a w jego imieniu nagrodę odebrała żona, Ewa Bilan-Stoch, która bardzo stresowała się całą sytuacją.

"Dzień przed konkursem w Bischofshofen i Galą Mistrzów Sportu to Kamil udzielał mi rad, co mam robić, żeby opanować stres i dobrze wypaść. Opowiadał mi, co jemu trener mówi przed zawodami, jak go uspokaja i wycisza. Że nieważne, co się wydarzy, trzeba być sobą i wtedy zawsze jest dobrze. Dopingował mnie, wiedział, jak się stresuję" - przyznała Ewa Bilan-Stoch.

Z tego stresu żona Kamila Stocha zapomniała przekazać kibicom wiadomości od mistrza. Zrobiła to dopiero w rozmowie z Kamilem Wolnickim z "Przeglądu Sportowego".

"Nie będę używała jego słów, ale cieszę się, że kibice tak go docenili. I jeszcze jedno, o czym w tych emocjach zapomniałam powiedzieć ze sceny, a Kamil mnie o to prosił. W jego imieniu zwracam się więc do każdego z kibiców, że jeżeli ktokolwiek choćby trochę czuje w sercu, że wsparciem choć odrobinę przyczynił się do jego sukcesów, to część statuetki Czempiona należy też do niego" - powiedziała dumna żona.

Przed Kamilem Stochem w tym sezonie jeszcze co najmniej dwa duże wyzwania - mistrzostwa świata w lotach narciarskich oraz igrzyska olimpijskie w Pjongczang. Tytułu z tej pierwszej imprezy jeszcze nie posiada, natomiast w Korei Południowej będzie bronił dwóch złotych medali.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS

Oceń