Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

PŚ w biathlonie: Dorothea Wierer strzela jak z karabinu maszynowego. Imponująca forma

14.12.2018 11:57
xxx sport

Monika Hojnisz udanie rozpoczęła nowy sezon biathlonowego pucharu Świata, ale całą uwagę skupiają na sobie Kaisa Makarainen i Dorothea Wierer. Imponuje przede wszystkim Włoszka, która nie biega najszybciej w stawce, ale dokonuje cudów na strzelnicy. - Jest jak Kałasznikow - piszą kibice.

Dorothea Wierer fot. AP/Associated Press/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W czwartek Włoszka po raz pierwszy w karierze wygrała sprint w Hochfilzen. Wyprzedziła Makarainen o 0.6 s, chociaż w samym biegu straciła do niej aż 23,5 s. Łatwo policzyć, że na strzelnicy zyskała 24.1 s!

W sobotę panie czeka bieg pościgowy. Główne rywalki wyruszą na trasę niemal w tym samym momencie. Jak zawodniczki widzą tę rywalizację?

- Ona mnie minie, a ja postaram się za nią utrzymać - mówiła Wierer na konferencji prasowej. - A potem Ty mnie wyprzedzisz na strzelnicy - odparła Makarainen.

Dorothea Wierer - szybkość na strzelnicy

Pokljuka, bieg pościgowy. Wierer traci do Makarainen 13 s. Po wizycie na strzelnicy sytuacja diametralnie się zmienia, bo to Włoszka jest teraz 3 s przed zawodniczką ze Skandynawii. Na oddanie pięciu prób potrzebowała... 21 s! I do tego wszystkie trafiła! Zwykle biathlonistki poświęcają na to ok 35-40 s.

- Zrobiłam to tak, jak na treningu - przyznała później 28-latka.

W Hochfilzen było jeszcze szybciej. Pięć strzałów i tylko 19 s. Ostatni był niecelny, ale na jej szczęście równie nieprecyzyjna była Makarainen.

Wierer zawsze strzelała szybciej od rywalek, a kiedy przytrafiały jej się chwile zawahania, dłuższy moment koncentracji, było pewne, że spudłuje. W jej przypadku, nie zawsze, ale najczęściej, im szybciej, tym celniej.

Dorothea Wierer - kim jest liderka PŚ?

Dorothea Wierer już jako juniorka zapowiadała się na gwiazdę biathlonu. Pierwszy medal MŚ w tej kategorii wiekowej wywalczyła jako 18-letnia dziewczyna w Ruhpolding (bieg indywidualny). Rok później w Canmore wygrała bieg pościgowy, a w 2011 roku całkowicie zdominowała zawody w Nowym Mieście. Do dziś Włoszka jest jedyną juniorką, która wygrała wszystkie trzy konkurencje MŚ.

Przeskok do rywalizacji seniorek nie okazał się dla niej zbyt łatwy, bo na pierwsze sukcesy musiała poczekać do sezonu 2013/2014. Premierowe podium wywalczyła 8 marca 2014 roku w Pokljuce.

Od tamtego czasu pięciokrotnie wygrywała zawody Pucharu Świata, zdobyła małą kryształową kulę w biegu indywidualnym i zajęła 3. miejsce w klasyfikacji generalnej (2015/2016). To jednak wciąż niespełniony potencjał, który być może dopiero teraz zostanie w pełni wykorzystany. Na razie Wierer jest liderką PŚ.

Jej sukcesy uzupełniają dwa brązowe medale olimpijskie w sztafecie z Soczi i Pjongczangu. Zmagania w Korei Południowej nie były jednak dla niej specjalnie udane, bo jechała tam jako jedna z kandydatek do medali, a indywidualnie nie zaistniała.

RadioZET.pl/Twitter/IBU/KS

Oceń