Urubko o wywiadach za pieniądze: Chciałem w ten sposób podreperować budżet

13.03.2018 13:09

Denis Urubko po raz kolejny tłumaczył, dlaczego udzielał wywiadów za pieniądze. Przyznał, że w ten sposób chciał podreperować domowy budżet.

Denis Urubko fot. Facebook

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Jestem człowiekiem gór. Żyję ze wspinaczki. Moją walutą są wspomnienia, którymi chętnie się dzielę, ale mają swoją cenę. Przez wyprawę na K2 musiałem odwołać zaplanowane wcześniej prelekcje, za które normalnie dostaję pieniądze. Chciałem w ten sposób podreperować budżet, kupić coś dla rodziny, z którą przecież długo się nie widziałem i nie martwić się o pieniądze na kolejną wyprawę. Uważam, że to uczciwe - powiedział w rozmowie z serwisem sport.pl, który zaznaczył, że z nim Urubko porozmawiał chwilę za darmo.

Denis Urubko wziął pieniądze za wywiad

Przypomnijmy, że Denis Urubko chciał za udzielenie wywiadu 1000 euro. Odmówił mu "Przegląd Sportowy", zgłosiło się jednak Weszło, które - jak potwierdził Krzysztof Stanowski - zapłaciło za rozmowę 4200 złotych.

Dodał też, że z uczestnikami wyprawy na K2 ma dobre relacje - jest w kontakcie m.in. z Adamem Bieleckim i Marcinem Kaczkanem. - Kto wie, może kiedyś znów razem będziemy się wspinać? - zaznaczył. Padło też jednak kilka krytycznych słów.

Niepowodzenie wyprawy na K2

- Niektórzy zamiast walczyć na ścianie, wybierali siedzenie w namiocie. Mówili, żebym też odpuścił, bo pogoda beznadziejna, a często prawda była inna. Warunki wcale nie były dramatyczne, można było działać. Pracowałem na ścianie, chciałem kontynuować wspinaczkę, a z radia słyszałem: "Wracaj!". Przekonywałem, że nie jest tak źle jak prognozy wskazują. Ale nie było rozmowy. Atmosfera gęstniała. Nie podobało mi się to - powiedział Urubko.

RadioZET.pl/Sport.pl/AN

Oceń