Denis Urubko. K2 to nie wszystko - kim jest himalaista, który się wyłamał?

24.02.2018 20:45
sport

Denis Urubko, urodzony w ZSRR himalaista, który przyjął polskie obywatelstwo jest stawiany pośród jednych z najsilniejszych wspinaczy świata. Kim jest człowiek, który wyłamał się z od polskiego zespołu wyprawy na K2? Prezentujemy sylwetkę Denia Urubko.

Denis Urubko fot. Facebook

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Denis Urubko pochodzi z ZSRR, a konkretnie z Kraju Stawropolskiego. Po rozpadzie imperium przeprowadził się do Kazachstanu. Tam zaciągnął się do wojska w Ałma-Acie i przyjął kazachskie obywatelstwo. Zrezygnował z niego w 2012 roku. Po odbyciu służby wojskowej, opuścił kamasze i powrócił do Rosji, a dokładniej do Riazania. Wtedy znów został Rosjaninem. W 2014 roku zaczął starać się o polskie obywatelstwo. Ostatecznie jego marzenie się spełniło i w lutym 2015 roku stał się Polakiem.

Jest wielokrotnie odznaczonym wspinaczem górskim. Jego pierwszym większym sukcesem było w czasie 42 dni zdobyć pięć szczytów, dzięki którym zdobył tytuł Śnieżnej Pantery. Dokonał tego w 1999 roku wspólnie z Simone Moro, a także z Andriejem Mołotowem i Mario Curnisem. Denis Urubko jest wielokrotnym rekordzistą. Pobijał osiągnięcia, które głównie wymagały ogromnego wysiłku. Na przykład w 2006 roku wbiegł na górę Elbrus, która mierzy 5642 m n.p.m.. Tej sztuki dokonał w 3 godziny 55 minut i 58 sekund. Przez cztery kolejne lata ten wyczyn był rekordem świata.

Wyprawa na K2

Podejście z polską grupą nie jest pierwszą próbą. Wcześniej na przełomie roku 2002/03 w czasie wyprawy Netia udało mu się dojść do ok. 7630 metrów wspólnie z Piotrem Morawskim, z którym założył czwarty obóz. Kiedy doszedł tam z Marcinem Kaczkanem, jego partner zaczął mieć objawy choroby wysokościowej, dlatego zrezygnowano z ataku szczytowego.

Urubko podkreślał, że uwielbia wspinać się z Polakami, z którymi jest inaczej. Himalaista mówił, że czuje wtedy wolność.

Na K2 powrócił razem z Polskim Himalaizmem Zimowym 2016-2020 im. Artura Hajzera. Razem z trójką wspinaczy musiał ruszyć na ratunek na Nanga Parbat, żeby ocalić Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza. Ostatecznie z Adamem Bieleckim w rekordowo szybkim tempie dotarł do Francuzki. Polaka nie udało się uratować.

Blog Denisa Urubko

W lutym Denis Urubko pisał na swoim blogu o obawach, jakie czuje z wyprawą na K2. Wspinacz tłumaczył, że "nikt nie wyciągnął żadnych wniosków". Oprócz tego wspinacz nie szczędził negatywnych opinii o mediach, które jego zdaniem robią niepotrzebną otoczkę i są zbyt powolne. Urubko pisał:

"Matematyka: zaczynaliśmy na wysokości 5100 m, jesteśmy na 6500 m, a mamy osiągnąć 7950 m. Nie jesteśmy nawet w połowie drogi. To, co piszą w internecie i nastrój w obozie przypomina mi 2003 rok. Wszystkie te heroiczne słowa, którymi zachwycają się młode dziewczyny: pczekiwanie, prognozy, plany, taktyka, następna grupa."

W sobotę 24 lutego 2018 roku Denis Urubko bez pytania o zgodę kierownictwa odłączył się od zespołu polskiej wyprawy narodowej na K2 i podjął samodzielną wspinaczkę na szczyt K2. Jego celem jest wejście na górę przed końcem lutego (chce to zrobić zimą, która jego zdaniem w Himalajach kończy się wraz z końcem lutego). O fakcie poinformował Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy.

Zobacz też: wszyscy uczestnicy polskiej wyprawy na K2.

RadioZET.pl/MW

Oceń