Wyprawa na K2 - Wielicki podał zatrważające informacje na temat Denisa Urubko

25.02.2018 10:26
sport

- Nie mamy żadnego kontaktu z Denisem Urubką, który odmówił wzięcia ze sobą radiotelefonu - poinformował kierownik narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt w Karakorum K2 Krzysztof Wielicki.

Wyprawa na K2 - Wielicki podał zatrważające informacje na temat Denisa Urubko fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wiadomość potwierdził również szef komitetu organizacyjnego ekspedycji Janusz Majer.

- W sobotę Maciej Bedrejczuk z Marcinem Kaczkanem dotarli do obozu pierwszego na około 6000 m. Spotkali tam Denisa, któremu chcieli przekazać radiotelefon. Ku zaskoczeniu odmówił i poszedł wyżej. Tak więc nie ma z Urubką żadnego kontaktu i nic o nim nie wiemy. Może w poniedziałek coś się wyjaśni, jeśli koledzy dojdą do obozu trzeciego. Obecnie do dwójki idą Bedrejczuk i Kaczkan, a do jedynki Marek Chmielarski i Artur Małek - powiedział.

W sobotę po śniadaniu Urubko bez jakichkolwiek uzgodnień z Wielickim i zespołem opuścił bazę, by podjąć próbę wejścia na wierzchołek K2. - Taka samowola nie jest koleżeńska - skomentował Jerzy Natkański, który był kierownikiem wielu wypraw, w tym także letnich na K2.

W marcu 2015 roku Urubko, mający w dorobku osiągnięć dwa zimowe wejścia na ośmiotysięczniki stwierdził, że według niego zima w Himalajach i Karakorum to okres od 1 grudnia do końca lutego.

Obecnie warunki atmosferyczne, po nocnych i porannych opadach śniegu, są w miarę dobre, ale tylko na niższych wysokościach. Natomiast powyżej 7000 m wieje już bardzo mocno, 70-80 km/h. - Przy takiej prędkości wiatru wspinaczka jest niemożliwa - podkreślił Majer.

Poinformował również, że w sobotę do bazy dotarł Przemysław Guła z Krakowa, lekarz i ratownik TOPR.

K2 było atakowane zimą w ogóle tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 roku ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m.

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń