Apoloniusz Tajner: nie oszczędzaliśmy pieniędzy na przygotowania

18.11.2017 13:33
sport

Apoloniusz Tajner podkreślił, że PZN nie żałował środków na przygotowania dla polskich zawodników. Jednocześnie były trener polskich skoczków uważa, że Kamil Stoch i spółka nie stracili dobrej dyspozycji, którą pokazywali latem.

Apoloniusz Tajner fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego ujawnił, że nie szczędzono pieniędzy na sprzęt dla kadry skoczków.

- Nie oszczędzaliśmy na kombinezonach i butach, bo po ubiegłym sezonie pojawiły się głosy, że tych ostatnich potrzebujemy znacznie więcej – mówił Tajner. - We wrześniu skoczkowie trenowali w tunelu aerodynamicznym i październikowe starty pokazały, że to pomogło To było dość drogie, ale warto było zainwestować.

Zagłosuj

Czy Polacy wygrają konkurs drużynowy w Wiśle?

63-latek cieszy się, że inauguracja Pucharu Świata po raz pierwszy odbywa się w Polsce. Jednak jego zdaniem, w przyszłości będzie można jeszcze wcześniej zorganizować zawody w naszym kraju.

- Być może w przyszłości zorganizujemy inaugurację już pod koniec października. Może to nie wypali już w przyszłym roku, ale za dwa lata jest to możliwe. Wiemy, że można we wrześniu rozpocząć produkcję śniegu i nie byłoby z nim problemu. Naprawdę poważnie traktujemy to wyzwanie.

Chociaż wiele osób uważa, że Dawid Kubacki nie utrzyma formy, którą prezentował latem, prezes PZN jest innego zdania. Dodatkowo wierzy, że Polacy są w stanie imponować dyspozycją, którą prezentowali w ubiegłym sezonie.

- Wyraźnie poprawił się Kamil Stoch, ale tego się spodziewaliśmy, bo z nim zawsze tak jest, że im bliżej zimy tym jest lepszy. To będzie wyraźny lider naszej kadry, ale zaraz za nim są: Dawid Kubacki, Maciej Kot i Piotr Żyła.

- Wszyscy mogą wskakiwać na podium. Kubacki na pewno będzie skakał na podobnym poziomie, co latem. Czy jednak wystarczy to do tego, by dominować zimą, tego nie wiem – zaznaczył Tajner.

RadioZET.pl/Onet/mw

Oceń