66. TCS: Koniec z kombinacjami, skoczkowie jak satelity [ZAPOWIEDŹ]

28.12.2017 12:39
sport

Piątkowymi treningami i kwalifikacjami w Oberstdorfie rozpocznie się 66. Turniej Czterech Skoczni. Organizatorzy przygotowali dwie nowinki - jedną technologiczną, jedną regulaminową.

Podium 65. TCS fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Zagłosuj

Czy Kamil Stoch obroni tytuł sprzed roku?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Ta druga jest już znana, ale szczególne znaczenie będzie mieć właśnie podczas niemiecko-austriackiego turnieju. Mowa o obowiązku przejścia kwalifikacji przez wszystkich skoczków, także tych z pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. To sprawia, że w TCS nie będzie możliwe odpuszczenie eliminacji i "dobieranie" sobie rywala.

W Turnieju Czterech Skoczni, w pierwszej serii, obowiązuje system K.O. Do drugiej rundy awansują zwycięzcy 25 par oraz 5 tzw. "lucky loserów". W związku z dawnymi regułami rozgrywania kwalifikacji zdarzało się, że - najczęściej - lider PŚ odpuszczał sobie skok i wówczas musiał rywalizować ze zwycięzcą eliminacji. Zwykle obaj i tak potem awansowali do drugiej serii, co zabierało jedno miejsce innemu, słabszemu zawodnikowi.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. W sezonie 2001/2002 Sven Hannawald wygrał wszystkie cztery konkursy, a ani razu nie wystartował w kwalifikacjach. Teraz taka sytuacja nie będzie już możliwa.

Skoczek jak satelita

Inną nowinką jest specjalny chip, który zostanie zamontowany w okolicach wiązań u każdego ze skoczków. Sprzęt przypominający pudełko z pastą do butów będzie zbierał szereg informacji, m.in. prędkość odbicia skoczka na progu - zarówno w pionie, jak i poziomie, jak rozkłada się prędkość w różnych etapach lotu oraz ile wynosi kąt ułożenia nart zawodnika w locie.

Do tej pory z tego urządzenia mogli korzystać tylko skoczkowie niemieccy w Instytucie Stosowanych Nauk Treningowych w Lipsku. Szkoleniowcy, w tym Stefan Horngacher, są tym wynalazkiem zachwyceni.

ZOBACZ TAKŻE: Wiesz wszystko o TCS? Sprawdź się w quizie!

- Dla naszej reprezentacji to naprawdę super sytuacja, iż od teraz będziemy mieli dostęp do takich informacji - przyznał austriacki opiekun biało-czerwonych na łamach "Tiroler Tageszeitung".

Nowe dane mają również uatrakcyjnić transmisje ze skoków narciarskich, na razie w stacjach ARD i ZDF.

Brak faworyta

W 65. edycji imprezy prym wiedli reprezentanci Polski. Zwyciężył Kamil Stoch przed Piotrem Żyłą, a czwarty był Maciej Kot. O powtórzenie sukcesu będzie jednak bardzo trudno, bo nasi zawodnicy nie są w stabilnej formie, a np. Niemcy czy Norwegowie prezentują się bardzo solidnie.

- Można wskazywać zawodników, którzy będą się liczyć w walce o czołowe lokaty. Wśród nich powinni być i nasi skoczkowie. Ciężko jednak będzie powtórzyć taki wynik jak przed rokiem. Niektóre ekipy poszły już bardzo ze sprzętem i trudno będzie im wyciągnąć coś ekstra, a my cały czas idziemy do przodu - ocenił Adam Małysz, zwycięzca TCS z sezonu 2000/2001.

Smog truje Polskę: Sprawdź listę chorób, które może powodować

Za głównego faworyta uchodzi lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Richard Freitag. Plany pokrzyżować może mu jego rodak Andreas Wellinger lub któryś z Norwegów - najgłośniej mówi się o Danielu Andre Tande i Johannie Andre Forfangu. Nie można również zapominać o jedynym dobrze w tym sezonie skaczącym Austriaku Stefanie Krafcie czy tegorocznej sensacji Junshiro Kobayashim.

Pretendentem do zwycięstwa jest także Kamil Stoch, który dobrze spisał się w przedświątecznych zmaganiach w Engelbergu. Polak był drugi i trzeci, co zwiastuje rosnącą formę dwukrotnego mistrza olimpijskiego z Soczi. Gdyby Stoch obronił tytuł, zostałby dziewiątym zawodnikiem, któremu udała się ta sztuka. Wcześniej dokonali tego Helmut Recknagel (1958, 1959), Bjoern Wirkola (1967, 1968, 1969 - Norweg jako jedyny wygrał TCS trzy lata z rzędu), Jochen Danneberg (1976, 1977), Hubert Neuper (1980, 1981), Jens Weissflog (1984, 1985), Ernst Vettori (1986, 1987), Janne Ahonen (2005, 2006) i Gregor Schlierenzauer (2012, 2013).

Kwalifikacje do pierwszego konkursu TCS w Oberstdorfie rozpoczną się w piątek 29 grudnia o godzinie 16:30.

RadioZET.pl/skijumping.pl/KS

Oceń