Zamknij

"Wtedy wojny by nie było". Szokujące słowa Adamka o inwazji Rosji na Ukrainę

06.04.2022 17:33
Tomasz Adamek
fot. KASIA ZAREMBA/East News

Tomasz Adamek zabrał głos w sprawie wojny w Ukrainie. Zdaniem boksera Rosja nie zaatakowałaby naszych wschodnich sąsiadów, gdyby... prezydentem pozostał Donald Trump. - Joe Biden to dziadek i nie wiadomo, czy tak naprawdę to on rządzi. A Trump miał dobre relacje z Putinem - powiedział Adamek dla "Super Expressu".

Wojna w Ukrainie trwa już 42. dzień. Rosyjskie wojska brutalnie atakują Ukraińców, a na jaw wychodzą coraz to nowe informacje o zbrodniach armii Władimira Putina. Atakowane są bowiem nie tylko obiekty militarne, ale przede wszystkim cywilne. Bomby spadają na szkoły, szpitale, budynki mieszkalne czy nawet obiekty sportowe.

Wobec tych wszystkich wydarzeń słowa wypowiedziane przez Tomasza Adamka w rozmowie z "Super Expressem" są szokujące. Były mistrz świata uważa bowiem, że do wybuchu wojny w Ukrainie przyczynił się... wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

Szokujące słowa Tomasza Adamka o wojnie w Ukrainie

- Jak to mówił nasz święty Jan Paweł II - "Nigdy więcej wojny!", to do niczego dobrego nie prowadzi. Jestem jednak pewny, że gdyby to Donald Trump był prezydentem USA, to tej wojny by nie było. Joe Biden to dziadek i nie wiadomo, czy tak naprawdę to on rządzi. A Trump miał dobre relacje z Putinem - stwierdził Adamek.

W krótkim wywiadzie dla "SE" bokser, który w najbliższym czasie stoczy swoje dwie lub trzy pożegnalne walki, został zapytany również o to, czy gdyby Rosja zaatakowała Polskę, to wróciłby ze Stanów Zjednoczonych, by bronić ojczyzny. - Mimo że jedno z przykazań mówi, by nie zabijać, to chwyciłbym za broń - przyznał pięściarz.

RadioZET.pl