Zamknij

"Szczena" zabrał głos ws. zatrzymania. Odpowiedział też Marcinowi Najmanowi

12.10.2021 13:32
Szczena zabrał głos ws. zatrzymania
fot. MMA-VIP/Instagram

Ryszard "Szczena" Dąbrowski, który kilka dni temu został zatrzymany w związku z pobiciem matki swojego dziecka, w rozmowie z o2.pl odniósł się do stawianych zarzutów i odpowiedział Marcinowi Najmanowi. Panowie mieli walczyć na gali MMA-VIP.

  1. "Szczena" odpiera zarzuty o pobicie
  2. "Szczena" odpowiedział Najmanowi

Walka Marcin Najman vs Ryszard "Szczena" Dąbrowski ma być głównym wydarzeniem gali MMA-VIP 3, która odbędzie się 29 października. Pojedynek stanął jednak pod znakiem zapytania po tym, jak policja w Ciechanowie kilka dni temu zatrzymała byłego uczestnika telewizyjnego show w związku z rzekomym pobicie matki swojego dziecka. 38-letni mężczyzna i jego partnerka byli pod wpływem alkoholu.

Po opuszczeniu aresztu "Szczena" opowiedział swoją wersję wydarzeń w rozmowie z o2.pl. - Nie było żadnego pobicia. Była zwykła awantura, trochę wypiliśmy i wdaliśmy się w dyskusję. Mieszkamy w bloku, sąsiedzi nie są przychylni i zadzwonili na policję. Byliśmy pod wpływem alkoholu, dlatego zabrali nam nasze dziecko. Zbadali je i nie wykryli żadnych nieprawidłowości - powiedział.

"Szczena" odpiera zarzuty o pobicie

38-latek wyjaśnił, że dziecko nie ma połamanych żeber, a zostało zabrane do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej ze względu na fakt, że w tamtym momencie "nie było dla niego opieki". Dodał, że w obawie o swoje zdrowie i życie boi się wyjść na ulice.

- Chcą mnie ubić. My nic złego nie zrobiliśmy. Każdy się przecież ku*** kłóci. Ja muszę czasami odreagować. Teraz nie mogę nawet wyjść na balkon i zapalić papierosa, bo ludzie się patrzą. Ja zwykły chłopak mogę zarobić duże pieniądze, a oni muszą zapier*** wiele lat. Ludzie mówią, że jestem najgorszy. Przecież każdy może kiedyś pójść siedzieć do więzienia - wyznał.

"Szczena" odpowiedział Najmanowi

Po zatrzymaniu swojego przeciwnika Marcin Najman apelował do... Sądu Najwyższego, by wypuścił go i pozwolił na występ na gali MMA-VIP 3. - Walka ze mną będzie dla niego największą karą - mowił "El Testosteron". Organizator wydarzenia twierdził ponadto, że wycofali się sponsorzy, co - zdaniem Ryszarda Dąbrowskiego - nie jest prawdą.

- Zdziwiło mnie to, że Marcin zaraz po moim aresztowaniu zaczął wypisywać różne rzeczy w internecie i nagrywać filmiki. Wyglądało to głupio. Nie wycofali się sponsorzy, tylko moi trenerzy, którzy przygotowywali mnie do walki. Zresztą, wcale im się nie dziwię, jak przeczytali te wszystkie brednie na mój temat - przyznał.

RadioZET.pl/o2.pl