Zamknij

Tragiczna śmierć 7-letniego judoki. Rzucano nim kilkadziesiąt razy

30.06.2021 20:07
nie żyje 7-letni judoka
fot. Shutterstock

Siedmiolatek zmarł po brutalnym treningu w jednej z tajwańskich szkół judo w Taizhong. Jak przekazał serwis taiwannews.com chłopiec był rzucany na zajęciach przez starszego kolegę i trenera łącznie prawie 30 razy.

Pod koniec kwietnia w jednej ze szkół judo w Tajwanie doszło do brutalnych zajęć. 7-letni chłopiec był rzucany na matę prawie 30 razy. Na początku chłopiec walczył ze starszym kolegą, który rzucał nim 20 razy, a później siedmiokrotnie zrobił to jego trener.

Na miejsce wezwano karetkę, gdy dziecko straciło przytomność. Niestety, obrażenia okazały się tak ciężkie, że lekarze porównali je do ran odniesionych w wypadku samochodowym. W szpitalu chłopcu nie dawano większych szans na przeżycie, diagnozując krwotok śródczaszkowy.

Nie żyje 7-letni chłopiec. Tragedia na treningu judo

7-latek po operacji został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Jednak przez kolejne dni jego tętno i ciśnienie krwi spadały. Po dwóch miesiącach rodzice po konsultacjach z lekarzami zdecydowali się na odłączenie go od aparatury.

Z początku trener chłopca został aresztowany pod zarzutem napaści fizycznej, za co groziło mu do trzech lat pozbawienia wolności. Jednak na początku czerwca mężczyzna został wypuszczony po wpłaceniu kaucji.

Portal taiwannews.com przekazał, że funkcjonariusze zmienią zarzuty 67-latkowi, który odpowie za napaść ze skutkiem śmiertelnym, za co będzie mu grozić od siedmiu lat więzienia do dożywocia. Trener judo uczył tej dyscypliny nieodpłatnie od 2015 roku. Nie posiadał do tego odpowiedniej licencji.

RadioZET.pl