Zamknij

Skandal na gali Mateusza Borka. Jeden z promotorów wyrwał pas pięściarzowi

23.10.2022 11:23

Artjoms Ramlavs na długo zapamięta galę MB Boxing Night 14 w Świeradowie-Zdroju. Sędziowie zmienili werdykt po walce wieczoru z Damianem Wrzesińskim, której stawką był pas IBO Continental. Wówczas do akcji wkroczył promotor grupy Tymex Mariusz Grabowski, który siłą zerwał pas z bioder 33-latka.

Skandal na gali MB Boxing Night
fot. Twitter/screen

Artjoms Ramlavs początkowo został uznany za zwycięzcę pojedynku z Damianem Wrzesińskim na gali MB Boxing Night 14. Sędziowie jednogłośnie punktowali jego zwycięstwo, dzięki czemu Łotysz mógł cieszyć się ze zdobycia pasa IBO Continental wagi superpiórkowej. Z przebiegu pojedynku wyglądało jednak na to, że to Polak był wyraźnie lepszy i nawet jego przeciwnik nie krył zdziwienia takim werdyktem. Jak się okazało, radość 33-latka była przedwczesna.

Ramlavs w oparach absurdu i skandalu błyskawicznie stracił pas. Okazało się bowiem, że... supervisor się pomylił. - Chciałbym, żeby państwo jeszcze zostali. Takiego numeru nie widziałem dawno, jeśli chodzi o światowe ringi. W tej chwili trwa liczenie kart. Jeden supervisor twierdzi, że wygrał zawodnik z narożnika niebieskiego, a drugi, że z czerwonego. Dajcie nam chwilę, policzymy karty jeszcze raz. Spróbujmy opanować emocje - mówił organizator gali Mateusz Borek. Gala była transmitowana przez TVP Sport.

Supervisor pomylił narożniki

Winnym całego zamieszania był supervisor z ramienia federacji IBO Belg Philippe Verbeke, który pomylił narożniki. Po ponownym przeliczeniu głosów zwycięstwo jednogłośnie przyznano Wrzesińskiemu, natomiast zdezorientowany Łotysz ani myślał o oddaniu pasa. Wtedy do akcji wkroczył Mariusz Grabowski.

Promotor grupy Tymex z wściekłością wypisaną na twarzy podszedł do Ramlavsa i siłą zerwał mu pas z bioder. Mężczyzna przeprosił później za agresywne zachowanie. "Przepraszam. Poniosły mnie emocje. Nie powinienem się tak zachować. Zawinił supervisor. Damy Łotyszowi rewanż" - napisał na Twitterze.

- Nie wiem, czy to uratuje wizerunek nas, polskiego boksu. Zaproponowałem rewanż za te same pieniądze. Więcej dla sportu nie mogę zrobić - tłumaczył Borek, który zarzucił niekompetencję Belgowi. - To powszechny problem w boksie, że starsi ludzie pełnią tutaj zaszczytne funkcje tak zwanych supervisorów - mówił dziennikarz.

loader

RadioZET.pl/TVP Sport/sport.pl