Zamknij

Polacy zmieszani z błotem za granicą. Wszystko przez galę Królikowskiego

03.04.2022 15:27

Aktor Antoni Królikowski zapowiedział w sobotę, że na pierwszej gali jego organizacji Royal Division dojdzie do walki pomiędzy "sobowtórami" Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego. Pomysł ten zbesztali internauci, polskie gwiazdy, a następnie - niestety - również zagraniczne media. "Polska żenada" - napisał o "pomyśle" Królikowskiego brytyjski dziennik "Daily Mirror".

Walka Putin vs Zełenski
fot. Instagram/antek.krolikowski; Daily Star/screen; Daily Mirror/screen

Antoni Królikowski został właścicielem nowej freakowej organizacji MMA o nazwie Royal Division. Obok Fame MMA, HIGH League czy MMA-VIP to kolejny projekt gali, w którym walki toczyć będą ze sobą wątpliwego statusu polscy (i nie tylko) celebryci. Federacja powstała w zeszłym miesiącu, a pierwsza edycja ma odbyć się 30 kwietnia.

W sobotę we Wrocławiu miejsce miała pierwsza konferencja przed galą Royal Division, na której doszło do kuriozalnego wydarzenia. Fani zostali poinformowani, że będą świadkami pozorowanej walki "fake Putin" vs "fake Zełenski", z której dochód ma zostać przeznaczony na pomoc dla ofiar wojny w Ukrainie.

Antek Królikowski chce zorganizować walkę "Putin vs Zełenski"

Internauci skomentowali ten "pomysł" jednym głosem, nie kryjąc swojego oburzenia. "Przesada, żałosne. Zły czas na takie rzeczy", "Z niektórych rzeczy nie wypada się śmiać", "To brzmi jak Prima Aprilis spóźnione o jeden dzień" - to tylko niektóre z komentarzy osób śledzących profil Królikowskiego na Instagramie.

Nie zabrakło również opinii polskich gwiazd, w tym sportu. Szczególnym oburzeniem wykazał się drugi kapitan reprezentacji Polski - Kamil Glik. Wtórowali mu m.in. Anja Rubik, Maffashion, Michał Piróg czy Tomasz Oświeciński.

Brytyjczycy zmieszali Polaków z błotem za pomysł organizacji walki "Putin vs Zełenski"

Krytyka ze strony polskich internautów i gwiazd, to niestety nie jedyna, która spotkała galę organizowaną przez Królikowskiego. Za granicą jednak mało kto skupiał się na uderzaniu w samego aktora bądź jego idiotyczny pomysł, ale krytykowało się przede wszystkim Polaków jako ogół.

"Polska organizacja Royal Division zapowiedziała dziwaczną walkę. Sobowtóry Putina i Zełenskiego zmierzą się ze sobą w MMA. Dublerzy przyjechali na konferencję drogimi mercedesami z napędem na cztery koła. Towarzyszyli im ochroniarze. Samochody miały flagi Rosji i Ukrainy, przymocowane odpowiednio do bocznych lusterek. Polska żenada. Czy to wydarzenie w Polsce powinno się w ogóle odbyć?" - besztano z błotem "pomysł" Królikowskiego w brytyjskim tabloidzie "Daily Mirror". W "Daily Star" pisano natomiast ironicznie, że "Polacy zorganizuję walkę, na którą wszyscy czekali".

Najlepszą informacją z tego wszystkiego jest fakt, że prezydent Opola wydał już oświadczenie, w którym zablokował organizację gali Royal Division w tym mieście. Dodał, że nie został wcześniej poinformowany o tym, jak sam go nazwał, "paskudnym pomyśle".

loader

RadioZET.pl/Daily Mirror, Daily Star