Zamknij

Po pobiciu przez mężczyznę na gali Najmana mówi o niej cały świat. Teraz zabrała głos

03.11.2021 08:49

Urszula Siekacz przegrała z Piotrem "Mua Boyem" Lisowskim na gali MMA-VIP 3, a o jej walce z mężczyzną zrobiło się głośno na całym świecie. Teraz armwrestlerka zabrała głos w swoich mediach społecznościowych i zapowiedziała, że... już więcej z żadnym mężczyzną nie przegra.

Urszula Siekacz
fot. Insragram/armpowergirl

Na organizowanej przez Marcina Najmana gali MMA-VIP 3 doszło do wielu kontrowersji. Największe z nich wzbudziły walki kobiet z mężczyznami, o których rozpisały się media na całym świecie. Jedną z ich bohaterek była Urszula Siekacz, polska armwrestlerka, która zmierzyła się z Piotrem "Mua Boyem" Lisowskim.

Walka zakończyła się zwycięstwem mężczyzny, po tym jak sędzia przerwał pojedynek. Co ciekawe, zawodniczka szybko wyskoczyła do arbitra i zagwarantowała mu, że jest w stanie dalej walczyć. Mimo wszystko sędzia zdecydował się na zakończenie starcia.

Po pobiciu przez mężczyznę na gali Najmana mówi o niej cały świat. Ula Siekacz zabrała głos

Teraz Siekacz wydaje się być już pogodzona z porażką. Kobieta zabrała głos na swoim profilu na Instagramie, a z jej ust padła odważna deklaracja dotycząca walk z mężczyznami.

"Więcej nie dam się oklepać przez faceta. Świadomie podjęłam tę walkę i wiedziałam, na co się piszę. Czekam na jakieś ciekawe propozycje i będę rozwijać się dalej. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Zaczynam sparingi w stójce. Wcześniej nie udało się czasowo ogarnąć ani jednego" - napisała zawodniczka w poście.

loader

RadioZET.pl/Instagram/armpowergirl