Zamknij

Najman przyjął wyzwanie Stanowskiego. Sparing się jednak nie odbył

21.12.2020 16:56
Najman vs Stanowski
fot. YouTube/Twitter/screen

Marcin Najman, pięściarz, kickboxer i zawodnik MMA, w czwartek przed stadionem Rakowa w Częstochowie miał się bić z Krzysztofem Stanowskim. "El Testosteron" przybył we wskazane przez jego rywala miejsce, ale znów na miejscu nikogo nie zastał - dziennikarz nie przyszedł. Ciąg dalszy "solówy" nastąpił w internecie.

  • Marcin Najman i Krzysztof Stanowski mieli zmierzyć się w sparingu w Częstochowie
  • Z propozycją wyszedł dziennikarz, ale ostatecznie na pojedynek nie przyszedł; wg niego, miał to być żart
  • Najman poważnie jednak potraktował to wyzwanie i przybył we wskazane miejsce; teraz ma pretensje do swojego niedoszłego rywala

Walka Najman vs Stanowski na ulicznej gali miała się odbyć w poniedziałek 21 grudnia o godz. 12 przed stadionem Rakowa w Częstochowie. Niestety, jeden z bohaterów wydarzenia nie przyszedł pod wskazany adres i w rezultacie przegrał walkowerem. Jednocześnie uzyskał miano tchórza, "El Testosteron" w oczach rywala został zaś "głupkiem" i "durniem". No dobra, ale o co właściwie chodzi?

Marcin Najman i Krzysztof Stanowski od co najmniej kilku tygodni prowadzą ożywione dyskusje na Twitterze. Były już zawodnik Fame MMA, a ostatnio ekspert TVP Info od wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, kobiecej urody czy powiązania unijnego budżetu z praworządnością w kontekście zapowiadanego przez polski rząd weta, w sobotę kolejny raz pokłócił się z dziennikarzem, a powodem sporu stała się przerwana przez Cyfrowy Polsat transmisja aukcji charytatywnej Kanału Sportowego. Sprawy zaszły tak daleko, że Stanowski wyzwał Najmana na pojedynek. "Tak się składa, że jestem jutro w Częstochowie. Zapraszam o 12 przed budynek klubowy Rakowa" - napisał dziennikarz. "El Testosteron" wyzwanie przyjął i w poniedziałek stawił się we wskazanym miejscu. Spotkał kilka osób, ale nie tę, z którą był umówiony. Całość transmitował na żywo, a nagranie opublikował w internecie.

Najman vs Stanowski [WIDEO]: Walka, której nigdy nie było

"Słuchajcie, nie będziemy dłużej na frajera czekać. Jest już 12:04. To on mnie tu zaprosił, to nie ja się tu zapraszałem" - mówi zawodnik na opublikowanym wideo na kanale "W ringu z Najmanem". "Prawda jest taka, że Krzysiu znowu stchórzył. Po raz kolejny okazało się, że kozak w necie, p**** w świecie" - podsumowuje.

Co na to Stanowski? On także nagrał swój filmik, w którym przyznał, że był to jedynie żart obliczony na to, by kolejny raz pośmiać się z "El Testosterona. "Marcin, nie mogę uwierzyć, jaki Ty jesteś głupi" - rozpoczyna dziennikarz. "Naprawdę myślałeś, że ja się wybiorę do Częstochowy, żeby się z Tobą bić?" - wyznaje.

"Od początku chciałem tylko, żebyś stał jak ten głupek na mrozie i czekał na walkę z gościem, który nigdy w życiu się nie bił. Przecież już Ci mówiłem, że Ty byś mnie zabił jednym ciosem" - tłumaczy. To nawiązanie do słynnej akcji Marcina Najmana na Jasnej Górze, której sportowiec pojechał bronić przed kobietami uczestniczącymi w protestach przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. zakazu aborcji z przyczyn embriopatologicznych.

Najman vs Stanowski: "El Testosteron" odpowiada dziennikarzowi

Na nagraniu Najman nie poprzestał. Dalszy ciąg jego oświadczenia znalazł się, a jakże, na Twitterze. "Każdy prawdziwy facet, nieważne piekarz, muzyk czy dziennikarz, gdy umawia się na Sparing i w dodatku sam proponuje godzinę i miejsce, stawia się. No chyba że ktoś facetem jest tylko w dowodzie, a w życiu jest obślizgłym tchórzem bez honoru jak Stanowski. Nie ma wytłumaczenia" - napisał fighter przygotowujący się do swojej kolejnej pożegnalnej walki.

"Gdybym nie przyszedł, szczyciłyby się, że stchórzyłem. Gdy przyszedłem, to udaje błazna i że to niby takie żarty. Nie pobiłbym cię Plastusiu. Co najwyżej byś liścia wyłapał. Ale ty o honorze i męskości nic nie wiesz" - zakończył "El Testosteron".

Marcin Najman prawdziwą walkę stoczy 13 lutego na pożegnalnej gali. Jego rywalem będzie Taxi Złotówa.
RadioZET.pl/Twitter