Zamknij

Najman komentuje walkę Murańskiego i odpowiada, czy sam z nim zawalczy

24.11.2021 17:35
Marcin Najman
fot. Polska Press/East News

Marcin Najman w rozmowie z RadioZET.pl skomentował ostatnią walkę Jacka Murańskiego na Fame MMA 12, a także wypowiedział się na temat swojego konfliktu z "Muranem" i potencjalnej walki. Czy wreszcie do niej dojdzie?

  • "Murański nie pokazał nic, kompletnie nic. Jeśli chodzi o jakiekolwiek umiejętności związane ze sportami walki, nie było nic"
  • "Żenujące jest to, co on robi poza tym, że nie umie się bić. W rozmowie ze mną zachował się jak kompletny bydlak"
  • "Czy kiedyś dojdzie do walki Najman vs Murański? Ciężko mi powiedzieć, ale zainteresowanie jest na tyle duże, że w końcu powinno się to zmaterializować"

Przypomnijmy, że Murański przegrał na Fame MMA 12 z Arkadiuszem Tańculą przez dyskwalifikację. Wcześniej dużo mówiło się o jego walce z Najmanem. Federacja Elite Fighters zapowiedziała ją nawet na 29 stycznia. W międzyczasie panowie spotkali się na wspólnym wywiadzie, gdzie doszło do konfrontacji i padły mocne słowa na temat rodziny.

Andreas Nicolaides: Jak ocenia Pan walkę Jacka Murańskiego? Nie rozczarował Pana? Po tych wszystkich zapowiedziach można było spodziewać się, że zaprezentuje dużo więcej.

Marcin Najman: Nie pokazał nic, kompletnie nic. Jeśli chodzi o jakiekolwiek umiejętności związane ze sportami walki, nie było nic. Wszystkie ciosy, które zadawał Arek Tańcula, dochodziły do głowy, co pokazuje, że on nie potrafi robić żadnych obron, żadnych uników. Nie potrafi dobrze trzymać gardy, która pozwoliłaby zatrzymać część tych ciosów. Wchodziło wszystko, po prostu wszystko. Oczywiście trzeba oddać mu to, że przyjął tych uderzeń bardzo dużo, ale z drugiej strony nie przyjął żadnego na punkt. Jak to mawiał Jerzy Kulej: "Nie ma odpornych, są tylko źle trafieni".

Wasz konflikt jest poważny. Niedawno padły mocne słowa.

Żenujące jest to, co on robi poza tym, że nie umie się bić. W rozmowie ze mną zachował się jak kompletny bydlak, uderzając w moją rodzinę. Ale nie tylko w moją, w Arka Tańculi też. Czepianie się rodzin dla swoich gierek to rzecz skandaliczna. To też jest łgarz, co wyszło po ostatniej walce. Jeśli w jednej sekundzie mówi, że ma odcięty ośrodek bólu i może zbierać takie ciosy, a za kilka sekund mówi, że przecież walczył z ogromnym bólem... Druga rzecz - facet, który dostaje tak potworne bicie, twierdzi, że widział w oczach Tańculi przerażanie i Arek uciekał z klatki... Jeśli to nie jest gra medialna, to mogą to być objawy jakiejś choroby, jakichś zaburzeń psychicznych. Można to komentować, ale można też to skonsultować z jakimiś specjalistami - czy on nie ma jakiegoś zaburzonego postrzegania rzeczywistości.

Dużo mówi się o Waszej walce. Czy 29 stycznia dojdzie do starcia Jacek Murański vs Marcin Najman?

Trudno mi powiedzieć, czy nasza walka się odbędzie. Na pewno nie będzie jej 29 stycznia w organizacji, która próbowała to już zapowiedzieć. Bezpośrednio po mojej ostatniej walce na MMA-VIP mówiłem, że ten pojedynek się tam nie odbędzie ze względu na wady prawne, jakie posiadał kontrakt. Po prostu to, co tam było tam zapisane, było niezgodne z prawem i nie mogę do takiej rywalizacji przystąpić. Czy ta walka w ogóle się odbędzie? Ciężko mi powiedzieć, ale zainteresowanie jest na tyle duże, że w końcu powinno się to zmaterializować.

Skoro nie Murański, przynajmniej teraz, to czy ma Pan jakiś inny plan na dalsze walki? Coś jest już podpisane?

Wracam, ale nie mogę powiedzieć, kiedy, bo nie pozwalają mi na to zapisy kontraktowe. Nie będzie to moja organizacja, ale gościnny występ w innej. Mogę jedynie potwierdzić, że wracam na początku przyszłego roku.