Zamknij

Mariusz Pudzianowski stracił cierpliwość: "Powiedz mi to w oczy, bydlaku"

19.04.2021 19:43
Mariusz Pudzianowski
fot. Facebook/pudzianowski.official/screen

Mariusz Pudzianowski w ostatnim czasie aktywnie wypowiadał się za pomocą mediów społecznościowych na temat wychowania dzieci. Jego słowa aprobujące przemoc domową, a następnie lekceważące dzieci chore na ADHD wywołały oburzenie w sieci, a urażone fundacje chciały nawet zgłaszać całą sprawę na prokuraturę. Fala hejtu rozzłościła byłego strongmana, który postanowił odpowiedzieć na nią za pomocą krótkiego nagrania.

  • Mariusz Pudzianowski odniósł się w krótkim nagraniu do swoich słów dotyczących wychowania dzieci i dzieci chorych na ADHD
  • Były znakomity polski strongman wytłumaczył, że został źle zrozumiany przez swoich fanów i, chociaż nie neguje wychowania "twardą ręką", to nie chciał obrazić dzieci cierpiących na ADHD
  • Zawodnik KSW wyraził ponadto swój gniew na zachowanie pewnego mężczyzny z fundacji Kozia Wólka, który nazwał "Pudziana" bydlakiem i zestawił jego wizerunek ze zdjęciem pobitych dzieci

Mariusz Pudzianowski rozpoczął dyskusję dotyczącą wychowania dzieci od zamieszczenia w mediach społecznościowych nagrania opowiadającego o sytuacji w sklepie, która miała miejsce na jego oczach.

- Wszedłem sobie do sklepu spożywczego i widzę, że dzieciak zrzuca wszystko z półki. Robi straszny bałagan i na środku sklepu krzyczy do matki: "ty ku***, ty su**". Niestety to są bardzo częste przypadki. To świadczy o poziomie wychowywania tych dzieci. Wiadomo, że nie można uogólniać. Trzeba tłumaczyć, rozmawiać, ale nikomu jeszcze ścierka czy delikatny pasek nie zaszkodziły - powiedział w relacji na Instagramie.

Pudzianowski: "Nikomu jeszcze ścierka czy pasek nie zaszkodziły"

Na tym się jednak nie skończyło, bowiem później obecny zawodnik KSW cofnął się do swoich czasów wpisem na Facebooku:

"Bezstresowe cztery pasy na grzbiet i lekarstwo zadziałało. Nie było choroby ADHD, jak dziś! Obecnie mamusie mówią: 'mój synuś/córcia jest chory/a na ADHD', a moja matka? 'Ja mu kur... dam ADHD, tylko niech wróci do domu'" - wspominał Pudzianowski.

Ten post został już usunięty przez byłego strongmana, który widocznie zdał sobie sprawę z tego, że przesadził. Teraz "Pudzian" zdecydował się w krótkim nagraniu wytłumaczyć swoje wcześniejsze słowa.

- To, że moja mama mnie wychowywała twardą ręką, a swoje wariowanie nazwałem chorobą ADHD, to nie jest śmianie się z dzieci, które faktycznie mają ADHD - wyjaśnił.

Mariusz Pudzianowski stracił cierpliwość: "Powiedz mi to w oczy, bydlaku"

Dodał pogardliwie, że obecnie "trwa jakiś wyścig fundacji", które próbują podbić swoje zasięgi jego nazwiskiem i wykorzystaniem wizerunku. Wyznał, że nie zabrakło także obraźliwych treści pod jego adresem.

- Pewien pan nazwał mnie bydlakiem. Włożył mój wizerunek obok dzieci skatowanych i porównał mnie do jakichś zboczeńców, którzy katują dzieci - powiedział. - Odpowiem ci w ten sposób. Bydlaku, jak jesteś taki odważny, to przyjdź do mnie na trening i powiedz mi to w oczy - dodał, po czym zaznaczył, że denerwuje się tak dlatego, ponieważ od 25 lat z radością pomaga wielu fundacjom i dzieciom.

- Za wstawienie mojego zdjęcia obok tak zmaltretowanych dzieci, przyjdź do mnie bydlaku na trening, bo na razie to chyba brakuje ci j... - zakończył.

RadioZET.pl/Facebook/pudzianowski.official